Reklama

Reklama

Liga belgijska - 14. kolejka First Division A: Anderlecht Bruksela - Cercle Brugge 2-1 (2-1)

3 listopada na Lotto Park w Brukseli odbyło się starcie 14. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Anderlechtu Bruksela i Cercle Brugge. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Anderlechtu Bruksela 2-1. Mecz obejrzało 19 000 widzów.

3 listopada  na Lotto Park w Brukseli odbyło się starcie  14. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Anderlechtu Bruksela  i Cercle Brugge. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Anderlechtu Bruksela 2-1. Mecz obejrzało 19 000 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 32 razy. Zespół Anderlechtu Bruksela wygrał aż 24 razy, zremisował dwa, a przegrał tylko sześć.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Anderlechtu Bruksela w 10. minucie spotkania, gdy Kemar Roofe zdobył z karnego pierwszą bramkę.

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała jedenastka Anderlechtu Bruksela, strzelając kolejnego gola. W 19. minucie na listę strzelców wpisał się Alexis Saelemaekers. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Edo Kayembe.

Reklama

Piłkarze Cercle Brugge szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 28. minucie gola kontaktowego strzelił Kévin Hoggas.

W 37. minucie Sieben Dewaele zastąpił Killiana Sardellę. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Yariemu Verschaerenowi z Anderlechtu Bruksela. Była to 45. minuta spotkania. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Między 46. a 81. minutą, boisko opuścili piłkarze Anderlechtu Bruksela: Alexis Saelemaekers, Michel Vlap, na ich miejsce weszli: Nacer Chadli, Peter Žulj. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Alimamiego Gory'ego, Kyliana Hazarda zajęli: Lyle Foster, Julien Serrano. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Cercle Brugge: Jonathanowi Panzo w 59. i Giulianowi Biancone'owi w 67. minucie.

Trener Cercle Brugge postanowił zagrać agresywniej. W 81. minucie zmienił obrońcę Giuliana Biancone'a i na pole gry wprowadził napastnika Idrissa Saadiego, który w bieżącym sezonie ma na koncie dwie bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W 88. minucie kartką został ukarany Calvin Dekuyper, zawodnik gości. W drugiej połowie nie padły bramki.

Zespół Cercle Brugge zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Piłkarze Anderlechtu Bruksela otrzymali w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy trzy.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższy piątek jedenastka Anderlechtu Bruksela będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie SV Zulte-Waregem. Natomiast w sobotę Sint-Truidense VV zagra z jedenastką Cercle Brugge na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL