Reklama

Reklama

Liga belgijska - 10. kolejka First Division A: Royal Antwerp - Beerschot-Wilrijk 3-2 (2-1)

W meczu 10. kolejki belgijskiej First Division A, który rozegrany został 25 października, drużyna Royalu Antwerp zwyciężyła z Beerschot-Wilrijkiem 3-2 (2-1). Spotkanie odbyło się na Bosuilstadion w Deurnem.

W  meczu 10. kolejki belgijskiej First Division A, który rozegrany został 25 października, drużyna Royalu Antwerp zwyciężyła  z Beerschot-Wilrijkiem  3-2 (2-1). Spotkanie odbyło się na Bosuilstadion w Deurnem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. W siódmej minucie bramkę zdobył Lior Refaelov. Asystę przy bramce zaliczył Martin Hongla.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Royalu Antwerp w 15. minucie spotkania, gdy Simen Kristiansen strzelił drugiego gola. Przy zdobyciu bramki pomógł Lior Refaelov.

Zawodnicy Beerschot-Wilrijka szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 25. minucie na listę strzelców wpisał się Musashi Suzuki. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzecie trafienie w sezonie. Sytuację bramkową stworzył Tarik Tissoudali.

Reklama

Między 27. a 37. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 55. minucie Koji Miyoshi zastąpił Butę. W 71. minucie w zespole Royalu Antwerp doszło do zmiany. Birger Verstraete wszedł za Martina Honglę.

Dopiero w drugiej połowie Musashi Suzuki wywołał eksplozję radości wśród kibiców Beerschot-Wilrijka, strzelając kolejnego gola w 73. minucie starcia. Bramka padła po podaniu Tarika Tissoudalego.

Kilka chwil później okazało się, że dalsze wysiłki podejmowane przez jedenastkę Royalu Antwerp przyniosły efekt bramkowy. W 74. minucie Dieumerci Mbokani dał prowadzenie swojej drużynie. Asystę przy bramce zanotował Buta.

Na 12 minut przed zakończeniem pojedynku kartkę otrzymał Faris Haroun z Royalu Antwerp. Trener Beerschot-Wilrijka postanowił zagrać agresywniej. W 80. minucie zmienił obrońcę Mohameda Halaimię i na pole gry wprowadził napastnika Abdulię Sanyanga. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 81. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Butę z Royalu Antwerp, a w 86. minucie Abdulię Sanyang z drużyny przeciwnej.

W 85. minucie Yan Vorogovskiy został zmieniony przez Pierre'a Bourdina, a w pierwszej minucie doliczonego czasu starcia za Frédérica Fransa wszedł na boisko David Mukuna-Trouet, co miało wzmocnić drużynę Beerschot-Wilrijka. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Liora Refaelova na Nanę Ampomah. Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 3-2.

Sędzia przyznał dwie żółte kartki zawodnikom Royalu Antwerp w pierwszej połowie, w drugiej również dwie. Piłkarze drużyny przeciwnej dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, w drugiej także jedną.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Beerschot-Wilrijka rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Oud-Heverlee Leuven. Natomiast 1 listopada RSC Anderlecht Bruksela będzie przeciwnikiem drużyny Royalu Antwerp w meczu, który odbędzie się w Brukseli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL