Reklama

Reklama

KRC Genk - RSC Anderlecht Bruksela 1-2 (1-2). Liga belgijska - 24. kolejka First Division A

7 lutego na Luminus Arena odbył się pojedynek 24. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami KRC Genk i Anderlechtu Bruksela. Mecz zakończył się zwycięstwem Anderlechtu Bruksela 2-1.

7 lutego  na Luminus Arena odbył się pojedynek  24. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami KRC Genk  i Anderlechtu Bruksela. Mecz zakończył się zwycięstwem Anderlechtu Bruksela 2-1.

Było to starcie zespołów z czołówki tabeli. Zapowiadał się ciekawy mecz, gdyż spotkały się druga i szósta drużyna Firstu Division A.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 91 pojedynków jedenastka Anderlechtu Bruksela wygrała 54 razy i zanotowała 20 porażek oraz 17 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy KRC Genk w drugiej minucie spotkania, gdy Théo Bongonda strzelił pierwszego gola. To już dwunaste trafienie tego zawodnika w sezonie.

Reklama

W 19. minucie bramkę samobójczą strzelił zawodnik KRC Genk Daniel Vuković.

Szybko po stracie bramki drużyna gości objęła prowadzenie. W 22. minucie na listę strzelców wpisał się Anouar El Hadj. Przy zdobyciu bramki pomagał Albert-Mboyo Sambi.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Joshui Cullenowi z Anderlechtu Bruksela. Była to 28. minuta starcia. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Drugą połowę jedenastka KRC Genk rozpoczęła w zmienionym składzie, za Angela Preciada wszedł Bastien Toma. Sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom KRC Genk: Bryanowi Heynenowi w 49. i Gerardowi Arteadze w 54. minucie.

W 62. minucie za Jacoba Bruuna wszedł Paul Mukairu. Kibice Anderlechtu Bruksela nie mogli już doczekać się wprowadzenia Mohammeda Daudę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Lukas Nmecha. Na osiem minut przed zakończeniem meczu w jedenastce Anderlechtu Bruksela doszło do zmiany. Adrien Trebel wszedł za Anouara El Hadja.

Trener KRC Genk postanowił zagrać agresywniej. W 84. minucie zmienił pomocnika Kristiana Thorstvedta i na pole gry wprowadził napastnika Cyriela Dessersa, który w bieżącym sezonie ma na koncie już cztery gole. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 89. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Timona Wellenreuthera z Anderlechtu Bruksela, a w 90. minucie Jhona Lucumíego z drużyny przeciwnej. W drugiej połowie nie padły gole.

Piłkarze KRC Genk otrzymali w meczu trzy żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie dokonał dwóch zmian. Natomiast drużyna Anderlechtu Bruksela w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół KRC Genk rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jego przeciwnikiem będzie KV Oostende. Natomiast 14 lutego Cercle Brugge KSV będzie gościć jedenastkę Anderlechtu Bruksela.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL