Reklama

Reklama

Club Brugge - RSC Anderlecht 1-1 (1-0). Liga - 6. kolejka

22 maja na Jan Breydel Stadion w Brugii odbył się pojedynek 6. kolejki Jupiler Pro League pomiędzy drużynami Clubu Brugge i RSC Anderlecht. Mecz zakończył się remisem 1-1.

22 maja  na Jan Breydel Stadion w Brugii odbył się pojedynek  6. kolejki  Jupiler Pro League pomiędzy drużynami Clubu Brugge  i RSC Anderlecht. Mecz zakończył się remisem 1-1.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 35 starć zespół Clubu Brugge wygrał 13 razy i zanotował 11 porażek oraz 11 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu kibice musieli poczekać do trzeciego kwadransa meczu. Wysiłki podejmowane przez drużynę Clubu Brugge w końcu przyniosły efekt bramkowy. Na sześć minut przed zakończeniem pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Andreas Olsen. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Charles De Ketelaere.

W 45. minucie za Andreasa Olsena wszedł Federico Ricca. W tej samej minucie w jedenastce RSC Anderlecht doszło do zmiany. Bogdan Mykhaylichenko wszedł za Sergia Gomeza. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Clubu Brugge.

Reklama

W 55. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Wesleya Hoedta z RSC Anderlecht, a w 67. minucie Ruuda Vormera z drużyny przeciwnej. W 61. minucie w drużynie Clubu Brugge doszło do zmiany. Ruud Vormer wszedł za Antonia Nusę.

Niestety w 72. minucie meczu Simon Mignolet bramkarz Clubu Brugge z powodu kontuzji musiał opuścić boisko. Trenerowi nie zostało nic innego, jak na jego miejsce między słupkami postawić Senne'a Lammensa - rezerwowego bramkarza zespołu. Między 73. a 85. minutą, boisko opuścili zawodnicy RSC Anderlecht: Yari Verschaeren, Joshua Zirkzee, Francis Amuzu, Marco Kana, na ich miejsce weszli: Kristian Arnstad, Lior Refaelov, Julien Duranville, Anouar El Hadj. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Noa Lang, Stanleya Nsokiego zajęli: Sargis Adamjan, Loubadhe Sylla.

W 87. minucie do własnej bramki trafił zawodnik Clubu Brugge Jack Hendry. Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w drugiej minucie doliczonego czasu gry, arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Bogdanowi Mykhaylichence i Tajonowi Buchananowi.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Drużyna RSC Anderlecht zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Piłkarze obu drużyn otrzymali po dwie żółte kartki.

Jedni i drudzy dokonali po pięć zmian.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL