Reklama

Reklama

2. kolejka Pro League: KAA Gent - Standard Liege 1-2 (0-1)

W starciu 2. kolejki belgijskiej Pro League, które rozegrane zostało 3 kwietnia, zespół KAA Gent przegrał ze Standardem Liege 1-2 (0-1). Mecz na GHELAMCO-arena obejrzało 18 304 widzów.

W  starciu 2. kolejki belgijskiej Pro League, które rozegrane zostało 3 kwietnia, zespół KAA Gent przegrał  ze Standardem Liege  1-2 (0-1). Mecz na GHELAMCO-arena obejrzało 18 304 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 64 pojedynki jedenastka KAA Gent wygrała 29 razy i zanotowała 24 porażki oraz 11 remisów.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Renaud Emond ze Standardu Liege. Była to 35. minuta pojedynku.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Standardu Liege w 45. minucie spotkania, gdy Renaud Emond strzelił pierwszego gola. To już trzynaste trafienie tego zawodnika w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Milosz Kosanović.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Standardu Liege.

Piłkarze gospodarzy szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 46. minucie na listę strzelców wpisał się Birger Verstraete.

Kibice Standardu Liege nie mogli już doczekać się wprowadzenia Alena Halilovicia. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Paul-José M'Poku. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić zwycięską bramkę. Arbiter wręczył żółte kartki zawodnikom Standard Liege: Zinhowi Vanheusdenowi w 61. i Miloszowi Kosanoviciowi w 67. minucie. Po chwili trener KAA Gent postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 73. minucie na plac gry wszedł Roman Bezus, a murawę opuścił Jonathan David.

W tej samej minucie Mamadou Diarra zastąpił Stallone'a Limbombe'a. W tej samej minucie Renaud Emond został zmieniony przez Orlanda Sa, co miało wzmocnić zespół Standardu Liege. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Vadisa Odjidja-Ofoego na Giorgiego Kvilitaię. W 82. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Orlanda Sa ze Standardu Liege, a w 88. minucie Birgera Verstraetego z drużyny przeciwnej.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Standardu Liege w 90. minucie spotkania, gdy Răzvan Marin strzelił z rzutu karnego drugiego gola. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie.

W doliczonej pierwszej minucie starcia arbiter przyznał kartkę Romanowi Yaremchukowi z drużyny gospodarzy. Dwie minuty później w zespole Standardu Liege doszło do zmiany. Konstantinos Laifis wszedł za Moussę Djenepo. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-2.

Przewaga jedenastki KAA Gent w posiadaniu piłki była ogromna (63 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Sędzia wręczył dwie żółte kartki zawodnikom KAA Gent, natomiast piłkarzom gości pokazał cztery.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka KAA Gent rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie KRC Genk. Natomiast w poniedziałek Club Brugge KV będzie gościć drużynę Standardu Liege.

Reklama

Reklama

Reklama