Reklama

Reklama

​Żużel. Gollob pogratulował Lewandowskiemu. "Robercie, w pełni na to zasłużyłeś"

Bartoszowi Zmarzlikowi nie udało się obronić tytułu sportowca roku w Polsce, w tegorocznym -wygranym przez Roberta Lewandowskiego - plebiscycie zajął piąte miejsce. Jego mentor, Tomasz Gollob pogratulował wszystkim nominowanym.

Jak dotąd czarny sport miał 2 zwycięzców tego prestiżowego plebiscytu - Bartosza Zmarzlika w 2019 roku i Tomasza Golloba 20 lat wcześniej. Zmarzlik w 2020 roku obronił tytuł mistrza świata, który zapewnił mu pierwszy triumf, ale tytuł sportowca roku musiał oddać Robertowi Lewandowskiemu. W osiemdziesiątej dziewiątej edycji żużlowiec zajął dopiero piątą pozycję. Wyżej od niego kibice sklasyfikowali nie tylko Lewandowskiego, ale także tenisistkę Igę Świątek, skoczka Kamila Stocha oraz kierowcę rajdowego Kajetana Kajetanowicza.

Reklama

Pierwszy żużlowy sportowiec roku i mentor Bartosza Zmarzlika Tomasz Gollob nie traktuje tego jednak jako porażki. -Dla Bartka wyrazy uznania za reprezentowanie naszej dyscypliny na światowym poziomie. 5. miejsce uważam za zaskakujące, lecz konkurencja w tym roku była wyjątkowo mocna - napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych indywidualny mistrz świata z 2010 roku.



Legenda czarnego sportu nie wpasowuje się w nurt przedstawicieli żużlowego środowiska, którzy deprecjonują sukcesy napastnika Bayernu Monachium. - Postawa Roberta w tym trudnym okresie daje przykład dla wszystkich, jak zwyciężać po sportowemu - uważa Gollob. - Robercie, bardzo gratuluję Tobie tego osiągnięcia, w pełni na nie zasłużyłeś, będąc jednym z najlepszych piłkarzy świata. Bardzo szanuję Twoje osiągnięcia. Tym bardziej cieszę się mając w domu koszulkę z Twoim autografem, którą dostałem będąc w szpitalu - przekazał wielki mistrz, który wciąż zmaga się z konsekwencjami niezwykle groźnego upadku na torze motocrossowym z 2017 roku.

-Trzeba przyznać, że rywalizacja w pierwszej "trójce" była na bardzo wysokim poziomie. Gratuluję również Idze Świątek i Kamilowi Stochowi oraz wszystkim nominowanym do tego plebiscytu. Cieszę się niezmiernie, że do grona Super Championów dołączyła Justyna Kowalczyk - pogratulował wychowanek Polonii Bydgoszcz, który sam odebrał Superczempiona 2 lata temu. Jest to najbardziej prestiżowa z przyznawanych na Gali Mistrzów Sportu statuetek, nagroda nie za poszczególny sezon, a całokształt sportowej kariery.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje