Reklama

Reklama

De Rossi wkracza - na paluszkach, po cichutku

Najpierw musiał odmówić Fiorentinie, ponieważ nie uczęszczał jeszcze na kurs trenerski UEFA w Coverciano. Później przepadła mu jeszcze szansa objęcia ławek trenerskich Crotone i Cagliari. W końcu jednak dołącza do sztabu szkoleniowego. I to reprezentacji! Daniele De Rossi będzie uczestniczył w przygotowaniach kadry Italii do Euro.

De Rossi to jeden z największych włoskich piłkarzy początku tego wieku, mistrz świata z 2006 roku, mistrz Europy Under-21 z 2004 roku, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Atenach i 117-krotny reprezentant kraju. Niemal całą karierę klubową spędził w Romie, którą opuścił dopiero w 2019 roku, po 18 latach w stolicy, aby trafić do Boca Juniors i tam zakończyć karierę rok temu.

Sztab legend

- To będzie wielce emocjonujące powrócić do Coverciano, które jest moim domem, ponownie spotkać byłych kolegów z reprezentacji i przyjaciół - powiedział De Rossi kilka dni temu. Oprócz niego wśród współpracowników Manciniego są inni wielcy calcio, legendy: Gabriele Oriali, Gianluca Vialli, Alberico Evani, czy Attilio Lombardi. Były pomocnik Romy wkracza jednak po cichutku do drużyny, bowiem Roberto Mancini ma już poukładany sztab trenerski oraz szkielet ekipy zawodniczej.

Reklama

Tym niemniej jest kilka ciekawostek w ostatnich powołaniach. Do szerokiej kadry włączeni zostali na przykład Rafael Toloi z Atalanty, który świeżo co otrzymał włoskie obywatelstwo oraz Matteo Ricci ze Spezii. Poza tą dwójką nie ma większych zaskoczeń.

Trzy razy Helweci

Przypomnijmy - Włosi w najbliższych dniach zagrają mecze kwalifikacji do mistrzostw świata z Irlandią Północną, Bułgarią i Litwą. W grupie C za rywali mają jeszcze Szwajcarię, chyba najgroźniejszego przeciwnika, z którym zmierzą się 5 września i 12 listopada tego roku, a więc już po rozegraniu mistrzostw Europy, w których... Helweci także są rywalami grupowymi. W kontynentalnym czempionacie Italia zmierzy się z jeszcze z Turcją i Walią. Teoretycznie wszystkie trzy mecze Euro powinna rozegrać w Rzymie.

Przypomnijmy jednak, że reprezentacja z Półwyspu Apenińskiego od 2012 roku nie była w czołowej czwórce imprezy mistrzowskiej - wówczas dotarła do finału mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. Później grała w ćwierćfinale Euro we Francji, odpadła w fazie grupowej mundiali w RPA i Brazylii oraz nie zakwalifikowała się do mistrzostw świata w Rosji. Stąd wielkie oczekiwania i wymagania przed drużyną Manciniego.

Kto komu pomoże?

I może właśnie dlatego selekcjoner postanowił dodać do grona współpracowników byłego piłkarza, który posiada ten mistrzowski gen ekipy z 2006 roku, ostatniej zwycięskiej dla Italii. Ale zarazem pomóc De Rossiemu, dać mu szansę startu do przyszłej kariery, pozwolić podpatrywać swój warsztat, styl pracy i poczuć atmosferę wielkiej imprezy z innej strony boiska.

I trochę brakuje mi kogoś takiego w sztabie Paulo Sousy - niekoniecznie już praktykującego trenera, ale może byłego, zasłużonego reprezentanta, który dopiero myśli o szkoleniowej karierze. Ale na to może jeszcze przyjdzie czas przed Euro? Na razie podpatrujmy start eliminacji do mundialu. I Polaków, i Włochów.

Marcin Lepa, Polsat Sport



Dowiedz się więcej na temat: Daniele De Rossi | reprezentacja Włoch | Marcin Lepa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje