Reklama

Reklama

Dwa razy VAR i dwa rzuty karne. Kontrowersje w meczu Real - Athletic

W niedzielnym finale Superpucharu Hiszpanii Real Madryt pokonał Athletic Bilbao 2-0. W spotkaniu nie zabrakło kontrowersji i błędów sędziowskich, które na całe szczęście naprawił VAR.

Hiszpański sędzia César Soto Grado miał trudny mecz do prowadzenia. Musiał on ocenić trzy sytuacje dotyczące zagrania piłki ręką w polu karnym, które mogły zakończyć się "jedenastkami". Ostatecznie z boiska nie odgwizdał ani jednego, lecz po obejrzeniu powtórek zdecydował się na podyktowanie dwóch rzutów karnych. Czy finalne decyzje były prawidłowe?

CZYTAJ TAKŻE: Dogrywka decydowała w Superpucharze Hiszpanii

Reklama

W 11. minucie po podaniu z głębi pola o futbolówkę walczyli Inaki Williams i David Alaba. Napastnik Athletic chciał kopnąć piłkę, lecz w nią nie trafił, a defensor Realu wykonał wślizg i upadając na ziemię, upadł ręką na futbolówkę. Arbiter widząc to zajście nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego.

Zgodnie z przepisami gry nie możemy uznać tego za przewinienie. Ręka Alaby była tzw. ręką podpierającą ciało, która amortyzowała upadek. Była ona ułożona prostopadle do murawy i w związku z tym uznajemy to za naturalne ułożenie, które nie podlega karaniu.

Interwencja VAR i gol Benzemy

W 50. minucie strzał na bramkę Athletic oddał Karim Benzema. Piłka nie znalazła drogi do bramki, gdyż została zablokowana przez interweniującego Yeraya Alvareza. Gdy futbolówka wyszła za linię, arbiter wskazał na rzut rożny, lecz poinformował także, że sytuacja będzie sprawdzana przez VAR.

Jak ukazały powtórki stoper Athletic Bilbao zablokował strzał ręką, która była nienaturalnie ułożona i powiększała obrys ciała. Zgodnie z przepisami gry należy uznać to za przewinienie, tak więc po chwili mieliśmy interwencję VAR i po wideoweryfikacji sędzia podyktował rzut karny dla "Królewskich". Do wykonania "jedenastki" podszedł Karim Benzema, który celnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

VAR, karny i czerwona kartka

W 86. minucie po świetnym dośrodkowaniu Yuri Berchiche, strzał na bramkę główką z bardzo bliskiej odległości oddał Raul Garcia. Piłka została zablokowana przez Edera Militao i wyszła za linię bramkową. Sędzia nie widząc przewinienia, wskazał na rzut rożny dla Athletic.

Jak się okazało arbiter popełnił drugi duży błąd w tym spotkaniu, gdyż Militao zablokował piłkę ręką. Szybko dostrzegli to sędziowie VAR, którzy poinformowali o tym fakcie swojego kolegę. César Soto Grado po obejrzeniu powtórek zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego i ukaranie Edera Militao czerwoną kartką za pozbawienie bramki.

Decyzja okazała się być niezrozumiała dla wszystkich, jednak z punktu widzenia przepisów gry jest ona łatwa. Sędziowie uznali, że gdyby nie ręka Militao to piłka na 100% wpadłaby do bramki. Trudno jest stwierdzić czy Thibaut Courtois mógł obronić ten strzał, a zatem interpretacja arbitrów była prawidłowa. Do rzutu karnego i szansy na bramkę kontaktową podszedł Raul Garcia, lecz jego strzał obronił bramkarz Realu Madryt. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy