Reklama

Reklama

Chorwacja – Czechy. Dlaczego sędzia podyktował karnego dla Czechów?

​W piątkowym meczu Euro 2020 reprezentacja Chorwacji zmierzyła się w Glasgow z Czechami. Spotkanie nie należało do najciekawszych, a największe dyskusje wzbudziła sytuacja z 35. minuty, gdy po interwencji VAR sędzia Carlos Grande podyktował rzut karny dla reprezentacji Czech.

W 35. minucie na murawę z rozbitym nosem upadł Patrik Schick. Niezbędna okazała się pomoc medyczna, gdyż widoczny był krwotok. Jak ukazały powtórki, napastnik Czech został trafiony z łokcia przez Dejana Lovrena. Sędzia Carlos Grande nie dostrzegł przewinienia, jednak w przerwie w grze interwencję podjęli arbitrzy VAR, którzy zarekomendowali obejrzenie powtórki na monitorze. Po analizie hiszpański sędzia zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego dla Czech i ukaranie żółtą kartką Dejana Lovrena za nierozważne uderzenie rywala.

Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji!

Chorwacja - Czechy. Dlaczego Schick nie zszedł z boiska?

Reklama

Decyzja ta była jak najbardziej prawidłowa. To, że Patrik Schick wygrał "główkę" i trafił w piłkę nie zwalnia Lovrena z odpowiedzialności za to, co dalej zrobił z rękoma. Rozumiem, że było to przypadkowe, jednak pamiętajmy, że oceniamy skutek, a nie zamiar.

Zgodnie z przepisami gry, jeżeli zawodnikowi jest udzielana pomoc medyczna,  to musi on opuścić boisko, a zatem dlaczego Patrik Schick na nim pozostał i wykonywał "jedenastkę"? Otóż jeżeli mamy taką sytuację, że opatrywany zawodnik będzie wykonawcą rzutu karnego, to nie musi on opuszczać placu gry.

Dowiedz się więcej na temat: Patrik Schick | Dejan Lovren

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje