Reklama

Reklama

Bitwa o play-off w PlusLidze

- Takiej walki o ćwierćfinał w PlusLidze nie mieliśmy już dawno – pisze w felietonie dla Interii były znakomity siatkarz, a obecnie komentator Polsatu Sport Daniel Pliński

Większość drużyn ma do rozegrania jeszcze dwa, trzy mecze, a Aluronowi CMC Warcie Zawiercie jako jedynemu zespołowi zostały jeszcze cztery spotkania w rundzie zasadniczej. Pewne jest, co było wiadomo już od dawna, że z pierwszej pozycji do play-offu przystąpi Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Moim zdaniem drugie miejsce zajmie Jastrzębski Węgiel. Jeśli chodzi o pozostałe lokaty, to sprawa jest jeszcze otwarta.

Wykorzystają układ gier?

Reklama

Cztery drużyny walczą o ósme miejsce w tabeli, czyli ostatnie gwarantujące udział w play-off. Są to Indykpol AZS Olsztyn, GKS Katowice, Cuprum Lubin i Ślepsk Malow Suwałki. Wydaje się, że w najlepszy układ gier mają suwałczanie, którzy mają trzy mecze u siebie: z Treflem Gdańsk, MKS Będzin i Stalą Nysa. Wszystkie wymienione ekipy, które przyjadą do Suwałk, to są zespoły, z którymi Ślepsk może i jest w stanie wygrać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że drużyna z Podlasia ostatni swój mecz wygrała 22 grudnia (z Cuprum Lubin). Na pewno wśród podopiecznych Andrzeja Kowala będzie sporo nerwowości i po tylu porażkach ta ekipa straciła pewność siebie.

Najtrudniejszy układ gier mają lubinianie, którzy jadą do Kędzierzyna-Koźla i podejmują Jastrzębski Węgiel. Przypuszczam, że "Miedziowych" zabraknie w najlepszej ósemce. Kluczowe spotkanie odbędzie się w Katowicach, gdzie miejscowy GKS zmierzy się 27 lutego z "akademikami" z Olsztyna, którzy również są mocno zainteresowani "ósemką". Jak widać walka będzie do samego końca i o tym, kto zagra w play-offie może zadecydować jedna, dwie, trzy piłki.

Ciężkie wyjazdy Vervy

W rywalizacji o pierwszą "czwórkę" sytuacja też wygląda bardzo interesująco. Cztery zespoły walczą o miejsca 3. i 4. Obecnie tuż za ZAKS-ą i Jastrzębskim Węglem plasuje się Trefl. Żeby utrzymać tę pozycję wystarczy siatkarzom Michała Winiarskiego zainkasować cztery punkty w dwóch spotkaniach. Jeszcze niedawno wielu kibiców oraz fachowców zastanawiało się, czy w pierwszej "ósemce" zobaczymy Asseco Resovia Rzeszów i PGE Skrę Bełchatów. Kilka tygodni temu już podkreślałem, że obie drużyny znajdą się play-offie. Co ciekawe, Resovia i Skra mają szansę na najlepszą "czwórkę" po rundzie zasadniczej. Najgorzej wygląda sytuacja Vervy Warszawa, którą czekają trzy ciężkie wyjazdy do Bełchatowa, Zawiercia i Kędzierzyna-Koźla.

Duże ryzyko

Nasuwa się też pytanie, czy zespoły nie będą chciały uniknąć starcia w półfinale z ZAKS-ą i zrobią wszystko, żeby nie znaleźć się na miejscach 4-5? Tylko czy ktoś mocno zaryzykuje, żeby spaść na szóstą lokatę, żeby spotkać się w bitwie o półfinał z trzecim zespołem po rundzie zasadniczej? Obecnie najbliżej tej lokaty jest Trefl. Na przykład w pierwszej rundzie play-off mogą być zatem takie pary: Verva - Trefl, Skra - Trefl, Resovia-Trefl. Moim zadaniem dużo będzie zależało od postawy Skry. Jednak znając politykę klubu, to nie spodziewam się ze strony bełchatowian zimnej kalkulacji. Choć to szóste miejsce w tabeli jest łakomym kąskiem. Oczywiście Trefl w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze, ale chyba lepiej spotkać się w tej fazie z gdańszczanami niż później w półfinale z ZAKS-ą. Sam jestem ciekawy, jak to wszystko się skończy.

Pytań jest mnóstwo, a na ostateczne odpowiedzi musimy jeszcze poczekać. Jedno wiemy na pewno - końcówka rundy zasadniczej zapowiada się bardzo ciekawie, a wszystkie te pojedynki będziemy mogli oglądać na antenach Polsatu Sport.

Daniel Pliński

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama