Reklama

Reklama

Limit blamażów Bayernu Monachium na ten sezon został wyczerpany

Kolejny rekord pobity przez Roberta Lewandowskiego, problemy Bayernu Monachium i ich największych rywali, wywrócony do góry nogami piłkarski świat w Berlinie - te tematy podejmuje Artur Wichniarek specjalnie dla Interii.

Lewandowski potrzebny jak nigdy

Reklama

21 bramek Roberta Lewandowskiego po 16. kolejce to kolejne niesamowite osiągnięcie Polaka. Kolejne rekordy Bundesligi są przez niego pobijane, a ten najważniejszy Gerda Muellera jest coraz bardziej zagrożony. Jeśli tylko Hansi Flick nie będzie rotował składem, a raczej do tego nie dojdzie. Dla ekipy z Monachium każdy mecz i każde punkty są teraz ważne, odpadli z Pucharu Niemiec tak wcześnie pierwszy raz od 21. lat.

Limit blamażów na ten sezon został wyczerpany

Limit blamażów jest na ten sezon wyczerpany. Na początku rozgrywek Hansi Flick raz zrezygnował z "Lewego", by dać mu odpocząć. Teraz jednak Lewandowski będzie ciągle grał, by pomagać tak jak w meczu z SC Freiburgiem. Bayern wygrał 2-1, ale męczył się, uratowała go poprzeczką w końcówce spotkania. W 11. meczu z rzędu mistrzowie Niemiec tracą bramkę. Manuel Neuer ma problem, by zagrać na zero, drużyna ma problemy w grze defensywnej. Bawarczycy mają sporo szczęścia, bo zespoły, które mogły i chcą ich gonić, tracą punkty.

Detronizacji być nie powinno

Dortmund w tej kolejce stracił punkty w meczu u siebie z ostatnim w tabeli FSV Mainz (remis 1-1), a Bayer Leverkusen przegrał 0-1 z Unionem Berlin. RB Lipsk także nie sięgnął po zwycięstwo (remis 2-2 z VfL Wolfsburg), co przekłada się na to, że Bayern w słabszej formie i tak powiększa przewagę w tabeli. Detronizacji w tym sezonie jeszcze być nie powinno.

"Big City Club"?

Hertha Berlin po raz kolejny zawodzi. Ekipa ze stolicy nie wygrała, Krzysztof Piątek grał od początku i miał swoje sytuacje. Bruno Labbadia zmienił ustawienie drużyny, zagrał na dwóch napastników, ale nic to nie dało. Praktycznie rok temu Juergen Klinsmann użył słów, o budowie "Big City Club" w Berlinie. Można mieć wrażenie, że to się stało, ale po drugiej stronie miasta, bo to Union Berlin jest wysoko w tabeli i walczy o udział w Lidze Mistrzów. 

Piłkarski świat w Berlinie stanął na głowie. Piątek nie będzie miał przeszkód w zmienieniu drużyny, bo Hertha nie będzie mu robiła problemów, jeśli pojawi się jakaś oferta. Na obniżkę nie ma jednak szans, trzeba będzie wyłożyć duże pieniądze za polskiego napastnika.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Wichniarek | Robert Lewandowski | Bruno Labbadia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje