Reklama

Reklama

Igrzyska kobiet. Wiek temu panie pokazały, że sport też jest dla nich

Minęło sto lat od prawdziwego manifestu kobiecej siły. Dokładnie wiek temu odbyły się pierwsze igrzyska olimpijskie kobiet i zarazem pierwsza w historii międzynarodowa rywalizacja lekkoatletyczna pań. Zawody w Monte Carlo były odpowiedzią na wykluczenie kobiet z letnich igrzysk olimpijskich, które odbyły się trzy lata później. Sto kobiet udowodniło, że w sporcie najważniejsza jest pasja i determinacja.

Sto lat temu panie zdecydowały się na manifest swoich praw do sportowej rywalizacji. Panie, choć przez wielu uważane jeszcze wówczas za słabsze i nienadające się do walki o sportowe trofea, zorganizowały swoje własne igrzyska.

Reklama

I tak właśnie 24 marca 1921 roku wystartowały pierwsze igrzyska olimpijskie kobiet w Monte Carlo w Monako. Tym samym rozpoczęło się pierwsze międzynarodowe wydarzenie tego typu w kobiecym sporcie, które miało zaspokoić niesmak po decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o wykluczeniu pań z rywalizacji w lekkoatletyce w Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 1924 roku. Na swoim postawiły organizatorki wydarzenia - Alice Milliat i Camille Blanc - miejskiego włodarza sąsiedniego miasta Beausoleil.

Faktem jest bowiem, że kobiety do rywalizacji w konkurencjach lekkoatletycznych w olimpijskim boju o medale dopuszczono dopiero w 1928 roku w Amsterdamie. Te kilka lat do przodu na osi czasu nie wystarczyły jednak, żeby zażegnać wątpliwości co do zasadności udziału pań w igrzyskach. Sprzeciw tej decyzji wydał między innymi Watykan. Tymczasem właśnie w Amsterdamie Polska cieszyła się ze złotego medalu Haliny Konopackiej, która okazała się bezkonkurencyjna w rzucie dyskiem. Reprezentantka Polski stała się wtedy pierwsza polską mistrzynią olimpijską.

Do końca miesiąca sto kobiet z pięciu państw rywalizowało w dziesięciu konkurencjach. Panie stawiły czoła typowo lekkoatletycznym dyscyplinom: bieganiu na dystansach 60, 250 i 800 me oraz w sztafetach 4 x 175 m i w biegu przez płotki na dystansie 65 m, a także wystartowały w zawodach w rzucie oszczepem, pchnięciu kulą, skoku w dal i w skoku wzwyż. Dodatkowo odbywały się również pokazowe konkurencje. Panie grały w koszykówkę, push-balla, skakały w dal z miejsca, a także próbowały swoich sił w gimnastyce artystycznej.

Francuska sportsmenka, która dała lekkoatletkom przepustkę na igrzyska

Najwięcej startujących przybyło z Francji. Tabele odnotowują aż 58 uczestniczek z tego kraju. Oprócz Francji do rywalizacji stawiły się także reprezentantki Włoch, Norwegii, Szwajcarii oraz  Wielkiej Brytanii.

Prawdziwą gwiazdą igrzysk stała się Mary Lines - brytyjska lekkoatletka, która rozbiła bank, wywożąc z Monako cztery medale. Sportsmenka okazała się najlepsza w biegu na 60 i 250 m oraz w skoku w dal. Na najdłuższym dystansie wywalczyła z kolei srebrny krążek.

Sportsmenki przed wiekiem miały w sobie niezwykłą determinację do tego, aby udowodnić, że im również należy się prawo do radości z sukcesów sportowych. Pomysłodawczyni kobiecych igrzysk Alice Miliat sama była pionierką kobiecego sportu we Francji, trenując wioślarstwo, pływając oraz grając w hokeja. To właśnie ona nacisnęła na odcisk MKOL-u, stając się główną sprawczynią włączenia kobiecych konkurencji lekkoatletycznych do igrzysk olimpijskich.

Rok później sportowa działaczka zorganizowała kolejne igrzyska, które otrzymały nazwę "światowych". W 1923 roku na stracie pojawiło się już trzy razy więcej pań. Od 1926 do 1934 roku zorganizowano jeszcze cztery edycje tego wydarzenia.

Przez kolejne lata kobiety stopniowo na stałe wpisywały się w krajobraz olimpijskiego boju o medale z najcenniejszego kruszcu. Współcześnie rywalizacja pań między innymi na bieżni, budzi ogromne emocje wśród fanów lekkiej atletyki. 

Aleksandra Bazułka


Dowiedz się więcej na temat: lekkoatletyka | kobieta sportowiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje