"As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025". Niewiarygodny bój Lewandowskiego i Fornala. Zadecydowało tylko 171 głosów
"As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025", wielki plebiscyt, w którym Czytelnicy wybierali najlepszego polskiego sportowca upływającego roku, przyniósł - tak jak i w poprzednich edycjach tej inicjatywy - szereg naprawdę emocjonujących i zaciętych starć. Żadne z nich nie mogło się jednak równać potyczce Roberta Lewandowskiego oraz Tomasza Fornala. Piłkarz i siatkarz do samego końca walczyli o awans w fazie pucharowej "na żyletki" i zadecydowała tu minimalna różnica głosów.

"As Sportu" to plebiscyt organizowany od 2021 r. przez redakcję sportową Interii - od bieżącego roku również przy współpracy z redakcją Polsatu Sport. Przez te wszystkie lata trwania rywalizacji w fazie pucharowej "Asa" nie brakowało naprawdę zaciętych pojedynków między gwiazdami najróżniejszych dyscyplin - i nie inaczej było w najnowszej edycji.
"As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025". Kolejna edycja plebiscytu pełna zaciętych starć
Plebiscyt rozpoczął się tradycyjnie od wewnętrznego głosowania redakcji sportowej Interii, po którym ostatecznie wyłoniono 38 kandydatur, które następnie zostały poddane pod osąd Czytelników. Z tego grona 16 sportowców, którzy uzyskali najwięcej głosów, przeszło do fazy pucharowej.
Tutaj momentami dochodziło do naprawdę zaciętych zmagań, gdzie liczył się absolutnie każdy "klik" w ankiecie. Na wyróżnienie na pewno zasłużyły trzy potyczki, w których stosunek głosów wynosił 51 - 49 proc. Tak było w przypadku zmagań Pii Skrzyszowskiej z Bartoszem Zmarzlikiem w 1/8 finału, Wilfredo Leona i Skrzyszowskiej w ćwierćfinale oraz Aleksandry Mirosław i Ewy Pajor w półfinale.
Awans przypieczętowany przez 171 głosów. Lewandowski pokonał Fornala w "Asie Sportu" o włos
Absolutnie rekordowe pod względem najmniejszej różnicy głosów między dwoma pretendentami było jednak inne starcie - to w 1/8 finału między Robertem Lewandowskim a Tomaszem Fornalem. Trzeba jednak przyznać, że obaj panowie mieli w rękach mocne karty jeśli mowa o ich kandydaturach.
"Lewy" wraz z FC Barcelona - w której szeregach pozostał czołowym strzelcem - zdobył w 2025 r. potrójną koronę w postaci mistrzostwa Hiszpanii, Superpucharu Hiszpanii oraz Pucharu Króla. Był on także o krok od wdarcia się z "Blaugraną" do finału Ligi Mistrzów.
Fornal z kolei również sięgnął po szereg laurów, zarówno na poletku klubowym, jak i reprezentacyjnym. Z Jastrzębskim Węglem wygrał Puchar Polski i sięgnął po brązowy medal w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Brąz przypadł mu w udziale również po występie "Biało-Czerwonych" na mistrzostwach świata, a do tego wygrał z kadrą rozgrywki Ligi Narodów.
Nie dziwi więc, że sytuacja w ich bezpośrednich zmaganiach zmieniała się niczym w kalejdoskopie i obaj do końca szli praktycznie łeb w łeb. Gdy wybiła godz. 23.00 2 grudnia, moment, w którym głosowanie się zakończyło, różnica był naprawdę minimalna.
Przy oddanych blisko 19 500 głosach Lewandowski zatriumfował różnicą... dokładnie 171 wskazań. Oczywiście można by powiedzieć, że Fornal - patrząc z perspektywy siatkarza - miał tu sporego pecha, natomiast raczej przede wszystkim należy docenić tu wielkie zaangażowanie fanów obu wielkich postaci polskiego sportu. Konfrontacje takie jak ta pokazują, że "As" potrafi niezmiennie budzić wielkie emocje i przynosić współzawodnictwa, w których losy pretendentów ważą się do samiutkiego końca...












