Partner merytoryczny: Eleven Sports

"As Sportu 2023". Znamy wszystkich nominowanych. Wybierz laureata z Interią!

As Sportu 2023
As Sportu 2023Interia plINTERIA.PL

"As Sportu 2023". Poznaj sylwetki wszystkich nominowanych

Piotr Żyła. Dla wielu kibiców przede wszystkim śmieszek i żartowniś, ale przy tym świetny skoczek. W Pucharze Świata przez całą karierę wygrał zaledwie dwa konkursy, za to stał się specjalistą od mistrzostw świata. W 2023 roku przyjechał do Planicy bronić tytułu wywalczonego dwa lata wcześniej na normalnym obiekcie w Oberstdorfie. Po pierwszej serii był dopiero trzynasty, ale w drugiej kolejce uzyskał aż 105 metrów - rekord skoczni dał mu awans na najwyższy stopień podium. Po wygranej Żyła wyjątkowo ekspresyjnie fetował swój sukces. Dzięki triumfowi w Planicy jest drugim po Adamie Małyszu polskim skoczku, który na mistrzostwach świata zdobył dwa indywidualne złote medale - nie dokonał tego nawet Kamil Stoch. Udany sezon 2022/2023 przyniósł mu także szóste miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata.
Piotr Żyła. Dla wielu kibiców przede wszystkim śmieszek i żartowniś, ale przy tym świetny skoczek. W Pucharze Świata przez całą karierę wygrał zaledwie dwa konkursy, za to stał się specjalistą od mistrzostw świata. W 2023 roku przyjechał do Planicy bronić tytułu wywalczonego dwa lata wcześniej na normalnym obiekcie w Oberstdorfie. Po pierwszej serii był dopiero trzynasty, ale w drugiej kolejce uzyskał aż 105 metrów - rekord skoczni dał mu awans na najwyższy stopień podium. Po wygranej Żyła wyjątkowo ekspresyjnie fetował swój sukces. Dzięki triumfowi w Planicy jest drugim po Adamie Małyszu polskim skoczku, który na mistrzostwach świata zdobył dwa indywidualne złote medale - nie dokonał tego nawet Kamil Stoch. Udany sezon 2022/2023 przyniósł mu także szóste miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata.AFP
Bartosz Zmarzlik. Sportowiec, który reprezentuje żużel i od wielu lat utrzymuje niezwykle wysoki poziom, co udowodnił doskonale też w tym sezonie. Zmarzlik w 2023 roku święcił wiele sukcesów, zarówno indywidualnych, jak i drużynowych. Najważniejszymi osiągnięciami Zmarzlika są wywalczenie czwartego indywidualnego tytułu mistrza świata oraz złotego medalu z reprezentacją Polski w drużynowych mistrzostwach świata. W zakończonej kampanii żużlowiec z Kinic triumfował indywidualnie w aż pięciu z dziesięciu rund Grand Prix. W 2023 roku Zmarzlik wygrał drużynowo rozgrywki PGE Ekstraligi wraz z nowym zespołem – Motorem Lublin. Ponadto żużlowiec został indywidualnym mistrzem Polski. Zmarzlik ukończył rozgrywki PGE Ekstraligi z najwyższa średnią biegową.
Bartosz Zmarzlik. Sportowiec, który reprezentuje żużel i od wielu lat utrzymuje niezwykle wysoki poziom, co udowodnił doskonale też w tym sezonie. Zmarzlik w 2023 roku święcił wiele sukcesów, zarówno indywidualnych, jak i drużynowych. Najważniejszymi osiągnięciami Zmarzlika są wywalczenie czwartego indywidualnego tytułu mistrza świata oraz złotego medalu z reprezentacją Polski w drużynowych mistrzostwach świata. W zakończonej kampanii żużlowiec z Kinic triumfował indywidualnie w aż pięciu z dziesięciu rund Grand Prix. W 2023 roku Zmarzlik wygrał drużynowo rozgrywki PGE Ekstraligi wraz z nowym zespołem – Motorem Lublin. Ponadto żużlowiec został indywidualnym mistrzem Polski. Zmarzlik ukończył rozgrywki PGE Ekstraligi z najwyższa średnią biegową. AFP
Piotr Zieliński. W Polsce często niedoceniany, za to w Napoli po niektórych spotkaniach Serie A kibice chętnie nosiliby go na rękach. To m.in. dzięki 29-letniemu pomocnikowi drużyna z Neapolu po 33 latach znów została mistrzem Włoch. Zieliński był jednym z głównych architektów tego sukcesu. W sezonie 2022/2023 opuścił tylko jedno spotkanie w Serie A, zdobywając trzy bramki i notując dziewięć asyst. Zieliński i Napoli nie zawiedli także w Lidze Mistrzów - doszli do ćwierćfinału, gdzie o jedną bramkę byli gorsi od AC Milan. W tych rozgrywkach Zieliński nie opuścił żadnego spotkania, zdobył aż cztery bramki i miał dwie asysty. Bardzo dobry 2023 rok Zielińskiego psują jednak fatalne występy reprezentacji Polski. Pomocnik Napoli także ponosi za to odpowiedzialność, bo w grupie z takimi rywalami jak Wyspy Owcze czy Mołdawia zdołał zanotować zaledwie jedną asystę.
Piotr Zieliński. W Polsce często niedoceniany, za to w Napoli po niektórych spotkaniach Serie A kibice chętnie nosiliby go na rękach. To m.in. dzięki 29-letniemu pomocnikowi drużyna z Neapolu po 33 latach znów została mistrzem Włoch. Zieliński był jednym z głównych architektów tego sukcesu. W sezonie 2022/2023 opuścił tylko jedno spotkanie w Serie A, zdobywając trzy bramki i notując dziewięć asyst. Zieliński i Napoli nie zawiedli także w Lidze Mistrzów - doszli do ćwierćfinału, gdzie o jedną bramkę byli gorsi od AC Milan. W tych rozgrywkach Zieliński nie opuścił żadnego spotkania, zdobył aż cztery bramki i miał dwie asysty. Bardzo dobry 2023 rok Zielińskiego psują jednak fatalne występy reprezentacji Polski. Pomocnik Napoli także ponosi za to odpowiedzialność, bo w grupie z takimi rywalami jak Wyspy Owcze czy Mołdawia zdołał zanotować zaledwie jedną asystę. ELIANO IMPERATOAFP
Paweł Zatorski. Najbardziej utytułowany polski siatkarz w tym roku po raz kolejny był podporą kadry “Biało-Czerwonych”. 33-letni libero kończy rok obwieszony medalami. Do bogatego dorobku dopisał złoto Ligi Narodów oraz mistrzostw Europy. A potem jeszcze wywalczył z drużyną Nikoli Grbicia awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. We wszystkich tych turniejach Zatorski był podstawowym zawodnikiem kadry. Po latach doczekał się też prestiżowego wyróżnienia - w Gdańsku odebrał nagrodę dla MVP Ligi Narodów. Później znalazł się w drużynie gwiazd mistrzostw Europy. W klubie po raz pierwszy w karierze zdobył brąz PlusLigi i pomógł Asseco Resovii w powrocie do Ligi Mistrzów. W jego bogatej karierze brakuje jeszcze medalu olimpijskiego. Kolejna szansa w Paryżu.
Paweł Zatorski. Najbardziej utytułowany polski siatkarz w tym roku po raz kolejny był podporą kadry “Biało-Czerwonych”. 33-letni libero kończy rok obwieszony medalami. Do bogatego dorobku dopisał złoto Ligi Narodów oraz mistrzostw Europy. A potem jeszcze wywalczył z drużyną Nikoli Grbicia awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. We wszystkich tych turniejach Zatorski był podstawowym zawodnikiem kadry. Po latach doczekał się też prestiżowego wyróżnienia - w Gdańsku odebrał nagrodę dla MVP Ligi Narodów. Później znalazł się w drużynie gwiazd mistrzostw Europy. W klubie po raz pierwszy w karierze zdobył brąz PlusLigi i pomógł Asseco Resovii w powrocie do Ligi Mistrzów. W jego bogatej karierze brakuje jeszcze medalu olimpijskiego. Kolejna szansa w Paryżu.AFP/AFP YURI CORTEZAFP
Joanna Wołosz. Najbardziej doceniana za granicą polska siatkarka, uważana za jedną z najlepszych rozgrywających na świecie. W 2023 roku ponownie zgarnęła komplet złotych medali w najsilniejszej kobiecej lidze globu, czyli włoskiej Serie A. Z Prosecco Doc Imoco Conegliano, gdzie pełni funkcję kapitana, zdobyła mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Włoch. W dodatku ostatnie trofeum okrasiła nagrodą dla MVP. Po sezonie klubowym przez kontuzję przegapiła pierwsze tygodnie w reprezentacji Polski. Koło nosa przeszedł jej brąz Ligi Narodów, ale pomogła drużynie Stefano Lavariniego wywalczyć pierwszy od 2008 r. awans na igrzyska olimpijskie. Wciąż czeka na pierwszy poważny medal z kadrą. Może uda się w przyszłym, olimpijskim sezonie?
Joanna Wołosz. Najbardziej doceniana za granicą polska siatkarka, uważana za jedną z najlepszych rozgrywających na świecie. W 2023 roku ponownie zgarnęła komplet złotych medali w najsilniejszej kobiecej lidze globu, czyli włoskiej Serie A. Z Prosecco Doc Imoco Conegliano, gdzie pełni funkcję kapitana, zdobyła mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Włoch. W dodatku ostatnie trofeum okrasiła nagrodą dla MVP. Po sezonie klubowym przez kontuzję przegapiła pierwsze tygodnie w reprezentacji Polski. Koło nosa przeszedł jej brąz Ligi Narodów, ale pomogła drużynie Stefano Lavariniego wywalczyć pierwszy od 2008 r. awans na igrzyska olimpijskie. Wciąż czeka na pierwszy poważny medal z kadrą. Może uda się w przyszłym, olimpijskim sezonie?AFP
Iga Świątek ma za sobą kolejny kapitany sezon. Tenisistka w 2023 roku obroniła tytuł mistrzyni Rolanda Garrosa i osiągnęła swój najlepszy wynik na Wimbledonie, awansując się do ćwierćfinału. Poza tym raszynianka triumfowała w trzech innych turniejach WTA: W Stuttgarcie, Warszawie i Pekinie. Zakwalifikowanie się na turniej WTA Finals było tylko czystą formalnością - przez te zawody Świątek przeszła "jak burza". Pokonała wszystkie rywalki z rekordowo niską liczbą przegranych gemów i wróciła na pierwsze miejsce rankingu WTA.
Iga Świątek ma za sobą kolejny kapitany sezon. Tenisistka w 2023 roku obroniła tytuł mistrzyni Rolanda Garrosa i osiągnęła swój najlepszy wynik na Wimbledonie, awansując się do ćwierćfinału. Poza tym raszynianka triumfowała w trzech innych turniejach WTA: W Stuttgarcie, Warszawie i Pekinie. Zakwalifikowanie się na turniej WTA Finals było tylko czystą formalnością - przez te zawody Świątek przeszła "jak burza". Pokonała wszystkie rywalki z rekordowo niską liczbą przegranych gemów i wróciła na pierwsze miejsce rankingu WTA. AFP
Trudno ocenić to jakkolwiek inaczej. Rok 2023 był dla Aleksandra Śliwki po prostu fenomenalny. Z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na arenie krajowej zdobył on wszystkie możliwe trofea: mistrzostwo, puchar i superpuchar Polski. "Wisienką na torcie" było wygranie trzeciej z rzędu Ligi Mistrzów. To jednak nie wszystko, ponieważ do wymienienia zostały jeszcze sukcesy w barwach narodowych. Aleksander Śliwka z reprezentacją Polski wygrał Ligę Narodów, zostając najlepszym przyjmującym turnieju finałowego, oraz zdobył wymarzone mistrzostwo Europy. Dla całej naszej reprezentacji był to okres wręcz wymarzony, a Śliwka stanowił jedno z najważniejszych ogniw tego zespołu.
Trudno ocenić to jakkolwiek inaczej. Rok 2023 był dla Aleksandra Śliwki po prostu fenomenalny. Z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na arenie krajowej zdobył on wszystkie możliwe trofea: mistrzostwo, puchar i superpuchar Polski. "Wisienką na torcie" było wygranie trzeciej z rzędu Ligi Mistrzów. To jednak nie wszystko, ponieważ do wymienienia zostały jeszcze sukcesy w barwach narodowych. Aleksander Śliwka z reprezentacją Polski wygrał Ligę Narodów, zostając najlepszym przyjmującym turnieju finałowego, oraz zdobył wymarzone mistrzostwo Europy. Dla całej naszej reprezentacji był to okres wręcz wymarzony, a Śliwka stanowił jedno z najważniejszych ogniw tego zespołu.AFP
Wojciech Szczęsny. Co prawda przez cały 2023 r. nie był w tak świetnej formie jak podczas mistrzostw świata w Katarze, ale przez zdecydowaną większość czasu utrzymywał wysoką dyspozycję. Choć jego Juventus w Serie A musiał odrabiać 10 punktów ujemnych, to m.in. dzięki świetnym interwencjom Polaka „Stara Dama” była w stanie doskoczyć do czołówki ligi. Ostatecznie Juventus zakończył sezon na siódmym miejscu, ale gdyby nie minusowe punkty, to byłby trzeci. Rozgrywki turyńczycy skończyli z 33 straconymi bramkami, a lepszą statystykę mieli tylko bramkarze mistrza Włoch Napoli (28) oraz wicemistrza - Lazio (30). Z Ligą Mistrzów Szczęsny pożegnał się już po fazie grupowej, ale w Lidze Europy doszedł do półfinału, gdzie "Stara Dama" przegrała dopiero po dogrywce z Sevillą. Z 2023 r. Szczęsny najgorzej będzie wspominał występy w reprezentacji Polski, choć należał do tych, wobec których pretensje będą najmniejsze.
Wojciech Szczęsny. Co prawda przez cały 2023 r. nie był w tak świetnej formie jak podczas mistrzostw świata w Katarze, ale przez zdecydowaną większość czasu utrzymywał wysoką dyspozycję. Choć jego Juventus w Serie A musiał odrabiać 10 punktów ujemnych, to m.in. dzięki świetnym interwencjom Polaka „Stara Dama” była w stanie doskoczyć do czołówki ligi. Ostatecznie Juventus zakończył sezon na siódmym miejscu, ale gdyby nie minusowe punkty, to byłby trzeci. Rozgrywki turyńczycy skończyli z 33 straconymi bramkami, a lepszą statystykę mieli tylko bramkarze mistrza Włoch Napoli (28) oraz wicemistrza - Lazio (30). Z Ligą Mistrzów Szczęsny pożegnał się już po fazie grupowej, ale w Lidze Europy doszedł do półfinału, gdzie "Stara Dama" przegrała dopiero po dogrywce z Sevillą. Z 2023 r. Szczęsny najgorzej będzie wspominał występy w reprezentacji Polski, choć należał do tych, wobec których pretensje będą najmniejsze.AFP
Ewa Swoboda. To był świetny sezon dla polskiej sprinterki. Swoboda była mocna już zimą, gdy w Stambule zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw Europy. Na otwartym stadionie doskonale prezentowała się podczas krakowskich igrzysk europejskich - indywidualnie wygrała bieg na 100 metrów, a razem z koleżankami z reprezentacji była druga w sztafecie. Zwieńczeniem sezonu były mistrzostwa świata w Budapeszcie. Na Węgrzech medalu wprawdzie nie było, ale w tak mocnej obsadzie, z udziałem wszystkich gwiazd, szóste miejsce w finale sprintu i tak było sukcesem, podobnie jak piąta lokata na 4x100 metrów. Tegoroczny sezon przyniósł Swobodzie także rekord życiowy - podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej uzyskała 10,94. W porównaniu z ubiegłym rokiem poprawiła swoją życiówkę o ponad jedną dziesiątą sekundy, a jej czas jest drugim w historii polskiej lekkiej atletyki.
Ewa Swoboda. To był świetny sezon dla polskiej sprinterki. Swoboda była mocna już zimą, gdy w Stambule zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw Europy. Na otwartym stadionie doskonale prezentowała się podczas krakowskich igrzysk europejskich - indywidualnie wygrała bieg na 100 metrów, a razem z koleżankami z reprezentacji była druga w sztafecie. Zwieńczeniem sezonu były mistrzostwa świata w Budapeszcie. Na Węgrzech medalu wprawdzie nie było, ale w tak mocnej obsadzie, z udziałem wszystkich gwiazd, szóste miejsce w finale sprintu i tak było sukcesem, podobnie jak piąta lokata na 4x100 metrów. Tegoroczny sezon przyniósł Swobodzie także rekord życiowy - podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej uzyskała 10,94. W porównaniu z ubiegłym rokiem poprawiła swoją życiówkę o ponad jedną dziesiątą sekundy, a jej czas jest drugim w historii polskiej lekkiej atletyki.AFP
Adrianna Sułek. Rzadko zdarza się, by sportowiec tak jednoznacznie mówił, że interesuje go nie "walka o dobry wynik i danie z siebie wszystkiego", tylko bardzo konkretny i ambitny cel. Przed halowymi mistrzostwami Europy Sułek jasno zapowiadała walkę o rekord świata i przez moment rekordzistką rzeczywiście była. Wynikiem 5014 punktów nasza wieloboistka poprawiła dotychczasowe najlepsze osiągnięcie w historii halowego pięcioboju, ale po chwili jej rezultat został poprawiony przez Nafissatou Thiam. Polka nie potrafiła cieszyć się z drugiego miejsca, jednak dla kibiców i tak była wielka. W dalszej części sezonu miała startować w igrzyskach europejskich oraz mistrzostwach świata, ale wycofała się z obu imprez. Jak się okazało, powodem tej decyzji była ciąża.
Adrianna Sułek. Rzadko zdarza się, by sportowiec tak jednoznacznie mówił, że interesuje go nie "walka o dobry wynik i danie z siebie wszystkiego", tylko bardzo konkretny i ambitny cel. Przed halowymi mistrzostwami Europy Sułek jasno zapowiadała walkę o rekord świata i przez moment rekordzistką rzeczywiście była. Wynikiem 5014 punktów nasza wieloboistka poprawiła dotychczasowe najlepsze osiągnięcie w historii halowego pięcioboju, ale po chwili jej rezultat został poprawiony przez Nafissatou Thiam. Polka nie potrafiła cieszyć się z drugiego miejsca, jednak dla kibiców i tak była wielka. W dalszej części sezonu miała startować w igrzyskach europejskich oraz mistrzostwach świata, ale wycofała się z obu imprez. Jak się okazało, powodem tej decyzji była ciąża.AFP
Magdalena Stysiak to przez kolejny rok liderka reprezentacji Polski kobiet w siatkówce. W tym roku Polki pokazały się z naprawdę dobrej strony. W Lidze Narodów podopieczne trenera Stefano Lavriniego zdobyły brązowe medale. To pierwszy taki sukces "Biało–Czerwonych" w historii. Stysiak była najlepszą punktującą całych rozgrywek (298). W turnieju finałowym lepsza okazała się tylko Melissa Vargas. W mistrzostwach Europy w ćwierćfinale Polki przegrały z późniejszym triumfatorki Turcją i zajęły ostatecznie piąte miejsce. Kolejny dobry występ "Biało–Czerwone" zaliczyły w kwalifikacjach olimpijskich. W turnieju rozegranym w Łodzi wygrały sześć z siedmiu meczów i zagrają w przyszłym roku w Paryżu. Polki do pierwszego od 16 lat awansu poprowadziła Stysiak. Zdobyła 157 punktów. W lidze włoskiej 23-letnia atakująca z Vero Volley Monza wywalczyła srebrny medal.
Magdalena Stysiak to przez kolejny rok liderka reprezentacji Polski kobiet w siatkówce. W tym roku Polki pokazały się z naprawdę dobrej strony. W Lidze Narodów podopieczne trenera Stefano Lavriniego zdobyły brązowe medale. To pierwszy taki sukces "Biało–Czerwonych" w historii. Stysiak była najlepszą punktującą całych rozgrywek (298). W turnieju finałowym lepsza okazała się tylko Melissa Vargas. W mistrzostwach Europy w ćwierćfinale Polki przegrały z późniejszym triumfatorki Turcją i zajęły ostatecznie piąte miejsce. Kolejny dobry występ "Biało–Czerwone" zaliczyły w kwalifikacjach olimpijskich. W turnieju rozegranym w Łodzi wygrały sześć z siedmiu meczów i zagrają w przyszłym roku w Paryżu. Polki do pierwszego od 16 lat awansu poprowadziła Stysiak. Zdobyła 157 punktów. W lidze włoskiej 23-letnia atakująca z Vero Volley Monza wywalczyła srebrny medal.ABDULHAMID HOSBAS / ANADOLU AGENCYAFP
Kamil Stoch to postać, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii naszego kraju. Na swoim koncie ma on cztery medale olimpijskie, przy czym aż trzy z nich są koloru złotego. Zawodnik z Zębu jest także multimedalistą mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym oraz mistrzostw świata w lotach. Podczas tegorocznych MŚ w Planicy Kamil Stoch zajął szóste miejsce w rywalizacji na skoczni HS 102. Na obiekcie HS 138 był natomiast czwarty - zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. W rywalizacji drużyn mieszanych zajął dopiero ósme miejsce.
Kamil Stoch to postać, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii naszego kraju. Na swoim koncie ma on cztery medale olimpijskie, przy czym aż trzy z nich są koloru złotego. Zawodnik z Zębu jest także multimedalistą mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym oraz mistrzostw świata w lotach. Podczas tegorocznych MŚ w Planicy Kamil Stoch zajął szóste miejsce w rywalizacji na skoczni HS 102. Na obiekcie HS 138 był natomiast czwarty - zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. W rywalizacji drużyn mieszanych zajął dopiero ósme miejsce.GEORG HOCHMUTH / APA / AFPAFP
Jeremy Sochan. Koszykarz wybrany w drafcie przez San Antonio Spurs jest w tej chwili jedynym Polakiem w NBA. Jego pierwszy sezon w najlepszej koszykarskiej lidze świata wypadł bardzo okazale i chociaż „Ostrogi” były daleko od tego, by zawojować rozgrywki, to akurat polski gracz zebrał bardzo pozytywne recenzje. Również w naszym kraju jego popularność zaczęła rosnąć, a sposób bycia tego 20-latka zaskarbił mu mnóstwo fanów. Kibice czekają teraz, aż pomoże w osiągnięciu sukcesu naszej reprezentacji, a póki co zarywają noce, by śledzić jego występy w NBA.
Jeremy Sochan. Koszykarz wybrany w drafcie przez San Antonio Spurs jest w tej chwili jedynym Polakiem w NBA. Jego pierwszy sezon w najlepszej koszykarskiej lidze świata wypadł bardzo okazale i chociaż „Ostrogi” były daleko od tego, by zawojować rozgrywki, to akurat polski gracz zebrał bardzo pozytywne recenzje. Również w naszym kraju jego popularność zaczęła rosnąć, a sposób bycia tego 20-latka zaskarbił mu mnóstwo fanów. Kibice czekają teraz, aż pomoże w osiągnięciu sukcesu naszej reprezentacji, a póki co zarywają noce, by śledzić jego występy w NBA.AFP/GETTY IMAGES NORTH AMERICA Carmen Mandato/cm / cmAFP
Przez cały sezon wielu kibiców zastanawiało się, czy Pia Skrzyszowska już teraz poprawi rekordy Polski w biegach na 60 i 100 metrów przez płotki, odpowiednio w hali i na stadionie, które od lat należą do Zofii Bielczyk i Grażyny Rabsztyn. Rekordów ostatecznie nie było, ale Skrzyszowska i tak biegała bardzo szybko, a na igrzyskach europejskich sięgnęła po złoto. Jej sukces przyczynił się także do zdobycia przez reprezentację Polski pierwszego miejsca na drużynowych mistrzostwach Europy, które rozgrywano w ramach krakowskich igrzysk. Skrzyszowska z dużymi nadziejami pojechała następnie na mistrzostwa świata do Budapesztu - w sztafecie 4x100 metrów mogła być zadowolona z piątego miejsca zajętego wraz z koleżankami, ale indywidualnie w swojej koronnej konkurencji nie weszła do decydującego biegu i zakończyła swój udział na 1/2 finału.
Przez cały sezon wielu kibiców zastanawiało się, czy Pia Skrzyszowska już teraz poprawi rekordy Polski w biegach na 60 i 100 metrów przez płotki, odpowiednio w hali i na stadionie, które od lat należą do Zofii Bielczyk i Grażyny Rabsztyn. Rekordów ostatecznie nie było, ale Skrzyszowska i tak biegała bardzo szybko, a na igrzyskach europejskich sięgnęła po złoto. Jej sukces przyczynił się także do zdobycia przez reprezentację Polski pierwszego miejsca na drużynowych mistrzostwach Europy, które rozgrywano w ramach krakowskich igrzysk. Skrzyszowska z dużymi nadziejami pojechała następnie na mistrzostwa świata do Budapesztu - w sztafecie 4x100 metrów mogła być zadowolona z piątego miejsca zajętego wraz z koleżankami, ale indywidualnie w swojej koronnej konkurencji nie weszła do decydującego biegu i zakończyła swój udział na 1/2 finału.AFP
Wojciech Nowicki nie sięgnął wprawdzie po koronę, bo wciąż nie może się doczekać tytułu mistrza świata, ale to dla naszego lekkoatlety był dobry rok. 34-latek rozpoczął starty od serii zwycięstw w mityngach, dzięki czemu - w połączeniu z ubiegłym rokiem - wyrównał swoją najdłuższą serię zwycięstw. Od sierpnia 2022 do czerwca 2023 roku wygrał sześć razy z rzędu. Zawodnik z Białegostoku był wielkim faworytem do złota w mistrzostwach świata w Budapeszcie. Na tę imprezę jechał jako lider światowych tabel, ale tam musiał uznać wyższość znacznie młodszego Kanadyjczyka Ethana Katzberga. Z Węgier wrócił ze srebrnym medalem, a rok zakończył na fotelu lidera światowych tabel - 81,92 m. Nowicki wciąż imponuje znakomitą serią, jeśli chodzi o światowe imprezy. Z dziesiątych zawodów rangi mistrzowskiej wrócił z dziesiątym medalem. Prawdziwy mistrz, na którym można polegać. Do tego skromny. Bierze to, co wywalczy. Nie narzeka. Nie boi się ciężkiej pracy, choć po tylu latach przerzucania ogromnych ciężarów, zdrowie czasami płata mu figle.
Wojciech Nowicki nie sięgnął wprawdzie po koronę, bo wciąż nie może się doczekać tytułu mistrza świata, ale to dla naszego lekkoatlety był dobry rok. 34-latek rozpoczął starty od serii zwycięstw w mityngach, dzięki czemu - w połączeniu z ubiegłym rokiem - wyrównał swoją najdłuższą serię zwycięstw. Od sierpnia 2022 do czerwca 2023 roku wygrał sześć razy z rzędu. Zawodnik z Białegostoku był wielkim faworytem do złota w mistrzostwach świata w Budapeszcie. Na tę imprezę jechał jako lider światowych tabel, ale tam musiał uznać wyższość znacznie młodszego Kanadyjczyka Ethana Katzberga. Z Węgier wrócił ze srebrnym medalem, a rok zakończył na fotelu lidera światowych tabel - 81,92 m. Nowicki wciąż imponuje znakomitą serią, jeśli chodzi o światowe imprezy. Z dziesiątych zawodów rangi mistrzowskiej wrócił z dziesiątym medalem. Prawdziwy mistrz, na którym można polegać. Do tego skromny. Bierze to, co wywalczy. Nie narzeka. Nie boi się ciężkiej pracy, choć po tylu latach przerzucania ogromnych ciężarów, zdrowie czasami płata mu figle.AFP
Katarzyna Niewiadoma ma za sobą wybitny sezon 2023. Podczas Tour de France wywalczyła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, wygrywając przy tym (jak na zawodniczkę z gór przystało) klasyfikację górską imprezy. Niedługo później sięgnęła po tytuł mistrzyni globu w kolarstwie gravel, a swoją siłę w tej specjalizacji potwierdziła w Stanach Zjednoczonych, wygrywając wyścig Big Sugar z przewagą… niemal dziesięciu minut. Oprócz wspomnianych wyników ze znakomitej strony pokazała się m.in. w Tour de Romandie (2. miejsce w klasyfikacji generalnej) czy Itzulii (3.).
Katarzyna Niewiadoma ma za sobą wybitny sezon 2023. Podczas Tour de France wywalczyła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, wygrywając przy tym (jak na zawodniczkę z gór przystało) klasyfikację górską imprezy. Niedługo później sięgnęła po tytuł mistrzyni globu w kolarstwie gravel, a swoją siłę w tej specjalizacji potwierdziła w Stanach Zjednoczonych, wygrywając wyścig Big Sugar z przewagą… niemal dziesięciu minut. Oprócz wspomnianych wyników ze znakomitej strony pokazała się m.in. w Tour de Romandie (2. miejsce w klasyfikacji generalnej) czy Itzulii (3.).AFP
Aleksandra Mirosław to pewnie jedyna polska zawodniczka, która nie cieszyła się z medalu mistrzostw świata. Lublinianka podczas lipcowych zawodów w Bernie we wspinaczce sportowej w konkurencji na szybkość wywalczyła brąz, ale po swoim biegu wyglądała tak, jakby dotknęła ją jakaś tragedia. Kwalifikacje do przyszłorocznych igrzysk w Paryżu zagwarantowały sobie dwie pierwsze zawodniczki. Polka miesiąc później wzięła udział w zmaganiach przedostatniej szansy – w Rzymie. Nie miała łatwego zadania. Szczyt formy budowała na MŚ. W stolicy Włoch odniosła jednak pewne zwycięstwo. Jedzie do Paryża i to z wielkimi szansami na medal. To przecież aktualna rekordzistka świata. W tym roku własny rekord z igrzysk w Tokio biła sześciokrotnie – od 6,64 s w Seulu do 6.24 s w Rzymie.
Aleksandra Mirosław to pewnie jedyna polska zawodniczka, która nie cieszyła się z medalu mistrzostw świata. Lublinianka podczas lipcowych zawodów w Bernie we wspinaczce sportowej w konkurencji na szybkość wywalczyła brąz, ale po swoim biegu wyglądała tak, jakby dotknęła ją jakaś tragedia. Kwalifikacje do przyszłorocznych igrzysk w Paryżu zagwarantowały sobie dwie pierwsze zawodniczki. Polka miesiąc później wzięła udział w zmaganiach przedostatniej szansy – w Rzymie. Nie miała łatwego zadania. Szczyt formy budowała na MŚ. W stolicy Włoch odniosła jednak pewne zwycięstwo. Jedzie do Paryża i to z wielkimi szansami na medal. To przecież aktualna rekordzistka świata. W tym roku własny rekord z igrzysk w Tokio biła sześciokrotnie – od 6,64 s w Seulu do 6.24 s w Rzymie.AFP
Adrian Meronk w tym sezonie święcił trzy triumfy w prestiżowym cyklu DP World Tour. Okazał się bezkonkurencyjny w Australian Open, Italian Open oraz w Andalucia Masters. Wygrane turnieje poskutkują awansem do jeszcze mocniejszej ligi - PGA Tour, w której najlepszy polski golfista będzie rywalizował już w cyklu 2024. Był bardzo bliski powołania do drużyny Europy na Ryder Cup (jego absencja na liście nominowanych spotkała się z głośną dezaprobatą ekspertów i kibiców). W maju osiągnął 45. miejsce w światowym rankingu, najwyższe w dotychczasowej karierze - i można w ciemno założyć, że to wciąż tylko preludium.
Adrian Meronk w tym sezonie święcił trzy triumfy w prestiżowym cyklu DP World Tour. Okazał się bezkonkurencyjny w Australian Open, Italian Open oraz w Andalucia Masters. Wygrane turnieje poskutkują awansem do jeszcze mocniejszej ligi - PGA Tour, w której najlepszy polski golfista będzie rywalizował już w cyklu 2024. Był bardzo bliski powołania do drużyny Europy na Ryder Cup (jego absencja na liście nominowanych spotkała się z głośną dezaprobatą ekspertów i kibiców). W maju osiągnął 45. miejsce w światowym rankingu, najwyższe w dotychczasowej karierze - i można w ciemno założyć, że to wciąż tylko preludium. AFP
Wilfredo Leon. Jeden z najlepszych siatkarzy świata i ważne ogniwo reprezentacji Polski. Po czterech latach gry w biało-czerwonych barwach w 2023 r. w końcu wywalczył z nią upragnione złote medale i odśpiewał na podium "Mazurka Dąbrowskiego”. Kadra z nim na czele wygrała Ligę Narodów i mistrzostwa Europy. W tym drugim turnieju Leon został wybrany MVP zawodów. Potem pomógł jeszcze drużynie Nikoli Grbicia zapewnić sobie występ na igrzyskach olimpijskich. A przecież w ubiegłym roku nie zagrał w kadrze ani razu, leczył kontuzję kolana. Tego lata 30-letni przyjmujący imponował jednak tym, z czego słynie - atomowymi zagrywkami i mocnymi atakami. Nieco gorzej było w klubie, ale jesienią, już w nowym sezonie, wywalczył z Sir Susa Vim Perugia Superpuchar Włoch.
Wilfredo Leon. Jeden z najlepszych siatkarzy świata i ważne ogniwo reprezentacji Polski. Po czterech latach gry w biało-czerwonych barwach w 2023 r. w końcu wywalczył z nią upragnione złote medale i odśpiewał na podium "Mazurka Dąbrowskiego”. Kadra z nim na czele wygrała Ligę Narodów i mistrzostwa Europy. W tym drugim turnieju Leon został wybrany MVP zawodów. Potem pomógł jeszcze drużynie Nikoli Grbicia zapewnić sobie występ na igrzyskach olimpijskich. A przecież w ubiegłym roku nie zagrał w kadrze ani razu, leczył kontuzję kolana. Tego lata 30-letni przyjmujący imponował jednak tym, z czego słynie - atomowymi zagrywkami i mocnymi atakami. Nieco gorzej było w klubie, ale jesienią, już w nowym sezonie, wywalczył z Sir Susa Vim Perugia Superpuchar Włoch.Marco Zac/ Nur Photo/ Nur Photo via AFPAFP
Magda Linette. Polka ma za sobą niezwykle udany sezon. Pochodząca z Poznania tenisistka ogromnych emocji polskim kibicom dostarczyła już podczas pierwszego w roku kalendarzowym turnieju wielkoszlemowego. W czasie gdy najlepsza z naszych reprezentantek Iga Świątek odpadła z rywalizacji w Australian Open już w czwartej rundzie, Linette dotarła aż do półfinału. Dzięki znakomitemu występowi w Melbourne 31-latka awansowała na 19. miejsce w rankingu WTA i po raz pierwszy w karierze wzięła udział w kończącym sezon turnieju WTA Elite Trophy - imprezie do której awans uzyskują zawodniczki z miejsc 9.-19. w rankingu singlowym.
Magda Linette. Polka ma za sobą niezwykle udany sezon. Pochodząca z Poznania tenisistka ogromnych emocji polskim kibicom dostarczyła już podczas pierwszego w roku kalendarzowym turnieju wielkoszlemowego. W czasie gdy najlepsza z naszych reprezentantek Iga Świątek odpadła z rywalizacji w Australian Open już w czwartej rundzie, Linette dotarła aż do półfinału. Dzięki znakomitemu występowi w Melbourne 31-latka awansowała na 19. miejsce w rankingu WTA i po raz pierwszy w karierze wzięła udział w kończącym sezon turnieju WTA Elite Trophy - imprezie do której awans uzyskują zawodniczki z miejsc 9.-19. w rankingu singlowym.AFP
Robert Lewandowski. Pierwszy sezon kapitana reprezentacji Polski w FC Barcelona był, koniec końców, bardzo udany. Robertowi Lewandowskiemu udało się zdobyć mistrzostwo Hiszpanii z "Dumą Katalonii", a indywidualnie wywalczyć trofeum "Pichichi", czyli tytuł króla strzelców w lidze hiszpańskiej - jego dorobek w La Lidze wyniósł 23 gole - łącznie we wszystkich rozgrywkach zdobył ich 33. Jeśli natomiast chodzi o grę w barwach narodowych, napastnik strzelił trzy bramki dla "Biało-Czerwonych” - wszystkie w ramach eliminacji do Euro 2024.
Robert Lewandowski. Pierwszy sezon kapitana reprezentacji Polski w FC Barcelona był, koniec końców, bardzo udany. Robertowi Lewandowskiemu udało się zdobyć mistrzostwo Hiszpanii z "Dumą Katalonii", a indywidualnie wywalczyć trofeum "Pichichi", czyli tytuł króla strzelców w lidze hiszpańskiej - jego dorobek w La Lidze wyniósł 23 gole - łącznie we wszystkich rozgrywkach zdobył ich 33. Jeśli natomiast chodzi o grę w barwach narodowych, napastnik strzelił trzy bramki dla "Biało-Czerwonych” - wszystkie w ramach eliminacji do Euro 2024.Jose Breton/Pics Action/NurPhotoAFP
Oskar Kwiatkowski ma ten charakterystyczny dla snowboardzistów luz i pewność siebie. Dlatego też przed każdym startem pytany o to na jaki wynik liczy, odpowiada, że „jedzie po złoto”. No i w tym roku spełnił obietnicę. Na mistrzostwach świata w gruzińskiej miejscowości Bakuriani zdobył złoto w slalomie gigancie równoległym. Jest pierwszym w historii polskim snowboardzistą, który tego dokonał. Ta historia nie miała prawa się wydarzyć, bo siedem lat temu Kwiatkowski w Szaflarach uległ groźnemu wypadkowi samochodowemu. Dzisiejszy mistrz świata miał złamany kręgosłup, pęknięte biodro, odmę płucną, pęknięte żebra. To cud, że wyszedł z tego cało, a jeszcze większy, że dziś jest najlepszym snowbardzistą na świecie.
Oskar Kwiatkowski ma ten charakterystyczny dla snowboardzistów luz i pewność siebie. Dlatego też przed każdym startem pytany o to na jaki wynik liczy, odpowiada, że „jedzie po złoto”. No i w tym roku spełnił obietnicę. Na mistrzostwach świata w gruzińskiej miejscowości Bakuriani zdobył złoto w slalomie gigancie równoległym. Jest pierwszym w historii polskim snowboardzistą, który tego dokonał. Ta historia nie miała prawa się wydarzyć, bo siedem lat temu Kwiatkowski w Szaflarach uległ groźnemu wypadkowi samochodowemu. Dzisiejszy mistrz świata miał złamany kręgosłup, pęknięte biodro, odmę płucną, pęknięte żebra. To cud, że wyszedł z tego cało, a jeszcze większy, że dziś jest najlepszym snowbardzistą na świecie. MARCO BERTORELLOAFP
Bartosz Kurek do pokaźnej kolekcji sukcesów – m. in. dwukrotnego mistrzostwa świata - dołożył kolejne medale. I to złote. Razem z reprezentacją Polski siatkarzy sięgnął najpierw po zwycięstwo w Lidze Narodów. Choć w tym sezonie mocno przeszkadzały mu kontuzje, to był czwartym punktującym polskiej drużyny (82 punkty). Wystąpił w 11 z 15 meczów, w kilku jako rezerwowy. Kolejnym sukcesem był drugi w karierze złoty medal mistrzostw Europy. Tym razem Kurek nie miał wielkiego wpływu, ale dołożył cegiełkę do tytułu. Zagrał w pięciu spotkaniach i zdobył 27 punktów. Z powodów zdrowotnych nie wystąpił w kwalifikacjach olimpijskich, które zakończyły się sukcesem Polaków. W przyszłym roku nie jest wykluczone, że zdrowego 36–letniego Kurka zobaczymy w Paryżu. W rozgrywkach klubowych z Wolf Dogs Nagoya zdobył mistrzostwo Japonii i wygrał Turniej Kurowashiki.
Bartosz Kurek do pokaźnej kolekcji sukcesów – m. in. dwukrotnego mistrzostwa świata - dołożył kolejne medale. I to złote. Razem z reprezentacją Polski siatkarzy sięgnął najpierw po zwycięstwo w Lidze Narodów. Choć w tym sezonie mocno przeszkadzały mu kontuzje, to był czwartym punktującym polskiej drużyny (82 punkty). Wystąpił w 11 z 15 meczów, w kilku jako rezerwowy. Kolejnym sukcesem był drugi w karierze złoty medal mistrzostw Europy. Tym razem Kurek nie miał wielkiego wpływu, ale dołożył cegiełkę do tytułu. Zagrał w pięciu spotkaniach i zdobył 27 punktów. Z powodów zdrowotnych nie wystąpił w kwalifikacjach olimpijskich, które zakończyły się sukcesem Polaków. W przyszłym roku nie jest wykluczone, że zdrowego 36–letniego Kurka zobaczymy w Paryżu. W rozgrywkach klubowych z Wolf Dogs Nagoya zdobył mistrzostwo Japonii i wygrał Turniej Kurowashiki.ROBERTO TOMMASINI/ NurPhotoAFP
Robert Kubica po zakończeniu swojej przygody z Formułą 1 postawił na wyścigi długodystansowe, w których startuje już od dwóch lat. W tym roku o utytułowanym Polaku znów usłyszał świat. Wraz z Louisem Deletrazem i Ruim Andrane zdobył on bowiem mistrzostwo serii FIA World Endurance Championship w kategorii LMP2. W ostatnich miesiącach kierowcy Team WRT praktycznie nie schodzili z podium - poza czołową trójką znaleźli się bowiem jedynie podczas pierwszego wyścigu, 1000 Miles of Sebring 2023. Kubica tytułem tym udowodnił, że nadal jest w stanie odnosić sukcesy i z dumą reprezentować nasz kraj na arenach międzynarodowych.
Robert Kubica po zakończeniu swojej przygody z Formułą 1 postawił na wyścigi długodystansowe, w których startuje już od dwóch lat. W tym roku o utytułowanym Polaku znów usłyszał świat. Wraz z Louisem Deletrazem i Ruim Andrane zdobył on bowiem mistrzostwo serii FIA World Endurance Championship w kategorii LMP2. W ostatnich miesiącach kierowcy Team WRT praktycznie nie schodzili z podium - poza czołową trójką znaleźli się bowiem jedynie podczas pierwszego wyścigu, 1000 Miles of Sebring 2023. Kubica tytułem tym udowodnił, że nadal jest w stanie odnosić sukcesy i z dumą reprezentować nasz kraj na arenach międzynarodowych.AFP
Aleksandra Król od wielu lat dobijała się do światowej czołówki w snowboardzie. Po wielu latach walki dopięła swego. W końcu sięgnęła po upragniony medal. To był w ogóle wspaniały dzień dla polskiego snowboardu. 19 lutego mistrzem świata w slalomie gigancie równoległym w Bakuriani został Oskar Kwiatkowski, a tego samego dnia po brązowy medal sięgnęła Król. Nowotarżanka w wieku 32 lat została pierwszą polską medalistką mistrzostwa świata w snowboardowych konkurencjach alpejskich. Przed nią w snowboardzie na podium MŚ stawała tylko Paulina Ligocka, która dwukrotnie sięgała po brąz, ale w halfpipe'ie. Król miała też znakomity sezon w Pucharze Świata. Do końca biła się o miejsce na podium w klasyfikacji generalnej w slalomie gigancie równoległym. Ostatecznie była czwarta. Przed laty Król miała poważny wypadek na stoku. Złamała obie nogi. Wydawało się, że pójdzie w ślady rodziców i zostanie lekarzem, ale ona zakochała się w "desce". Niedawno nasza medalistka MŚ ogłosiła radosną nowinę. Zostanie mamą. Córeczka przyjdzie na świat w styczniu przyszłego roku.
Aleksandra Król od wielu lat dobijała się do światowej czołówki w snowboardzie. Po wielu latach walki dopięła swego. W końcu sięgnęła po upragniony medal. To był w ogóle wspaniały dzień dla polskiego snowboardu. 19 lutego mistrzem świata w slalomie gigancie równoległym w Bakuriani został Oskar Kwiatkowski, a tego samego dnia po brązowy medal sięgnęła Król. Nowotarżanka w wieku 32 lat została pierwszą polską medalistką mistrzostwa świata w snowboardowych konkurencjach alpejskich. Przed nią w snowboardzie na podium MŚ stawała tylko Paulina Ligocka, która dwukrotnie sięgała po brąz, ale w halfpipe'ie. Król miała też znakomity sezon w Pucharze Świata. Do końca biła się o miejsce na podium w klasyfikacji generalnej w slalomie gigancie równoległym. Ostatecznie była czwarta. Przed laty Król miała poważny wypadek na stoku. Złamała obie nogi. Wydawało się, że pójdzie w ślady rodziców i zostanie lekarzem, ale ona zakochała się w "desce". Niedawno nasza medalistka MŚ ogłosiła radosną nowinę. Zostanie mamą. Córeczka przyjdzie na świat w styczniu przyszłego roku.MARCO BERTORELLOAFP
Renata Knapik-Miazga, Elżbieta Trzebińska, Magdalena Pawłowska, Martyna Swatowska-Wenglarczyk. Nie ma w tym słowa przesady, ale to jeden z największych sukcesów w polskim sporcie w 2023 roku. Drużyna szpadzistek jako jedyna zdobyła złoty medal mistrzostw świata w letnich konkurencjach olimpijskich. W dodatku dokonała tego na rok przed igrzyskami w Paryżu. Jest to także pierwszy złoty medal w tej konkurencji w historii polskiej szermierki. Złota czwórka w lipcowych mistrzostwach w Mediolanie pokonała pięć drużyn. Najbardziej zacięty był półfinałowy pojedynek z ówczesnymi liderkami światowego rankingu - Koreą Południową (33:32). W finale, przy pełnej hali, pokonały Włoszki, choć przegrywały 23:25. - Szermierka jest nieprzewidywalna, ale skoro wygrałyśmy mistrzostwo świata nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy ten wynik powtórzyły – powiedziała w niedawnej rozmowie z Interią na temat szans na medal olimpijski jedna z medalistek, Martyna Swatowska-Wenglaczyk.
Renata Knapik-Miazga, Elżbieta Trzebińska, Magdalena Pawłowska, Martyna Swatowska-Wenglarczyk. Nie ma w tym słowa przesady, ale to jeden z największych sukcesów w polskim sporcie w 2023 roku. Drużyna szpadzistek jako jedyna zdobyła złoty medal mistrzostw świata w letnich konkurencjach olimpijskich. W dodatku dokonała tego na rok przed igrzyskami w Paryżu. Jest to także pierwszy złoty medal w tej konkurencji w historii polskiej szermierki. Złota czwórka w lipcowych mistrzostwach w Mediolanie pokonała pięć drużyn. Najbardziej zacięty był półfinałowy pojedynek z ówczesnymi liderkami światowego rankingu - Koreą Południową (33:32). W finale, przy pełnej hali, pokonały Włoszki, choć przegrywały 23:25. - Szermierka jest nieprzewidywalna, ale skoro wygrałyśmy mistrzostwo świata nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy ten wynik powtórzyły – powiedziała w niedawnej rozmowie z Interią na temat szans na medal olimpijski jedna z medalistek, Martyna Swatowska-Wenglaczyk.ANDREAS SOLAROAFP
Adrianna Kąkol, Karolina Naja, Anna Puławska, Dominika Putto. „Atomówki” Tomasza Kryka po raz kolejny udowodniły, że są jedną z najlepszych osad kajakarskich świata. Do złota Igrzysk Europejskich, do którego Naja i Puławska dorzuciły krążek z tego samego kruszcu w „dwójce”, dołożyły tytuł wicemistrzyń świata w Duisburgu. Polki uzyskały także kwalifikację olimpijską i w Paryżu będą jednymi z głównych kandydatek do medalu. Może nawet do złota, dzięki któremu Karolina Naja zostałaby jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii polskiego sportu.
Adrianna Kąkol, Karolina Naja, Anna Puławska, Dominika Putto. „Atomówki” Tomasza Kryka po raz kolejny udowodniły, że są jedną z najlepszych osad kajakarskich świata. Do złota Igrzysk Europejskich, do którego Naja i Puławska dorzuciły krążek z tego samego kruszcu w „dwójce”, dołożyły tytuł wicemistrzyń świata w Duisburgu. Polki uzyskały także kwalifikację olimpijską i w Paryżu będą jednymi z głównych kandydatek do medalu. Może nawet do złota, dzięki któremu Karolina Naja zostałaby jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii polskiego sportu.Fot. Rafał Oleksiewiczmateriały prasowe
Natalia Kaczmarek. Lekkoatletka, specjalizująca się w biegu na 400 m, dała w 2023 roku wiele radości polskim kibicom. Urodzona w Drezdenku zawodniczka w sierpniu wywalczyła indywidualnie srebrny medal podczas mistrzostw świata w Budapeszcie, z kolei w sztafecie uplasowała się na szóstym miejscu. Natalia Kaczmarek była także druga zarówno indywidualnie, jak i drużynowo w odbywających się w czerwcu drużynowych mistrzostw Europy w Chorzowie w ramach 3. Igrzysk Europejskich. We wrześniu Kaczmarek pobiła rekord Polski w biegu na 500 metrów. Wcześniej, bo w lutym, lekkoatletka poprawiła rekord Polski na 400 m podczas halowych mistrzostw Polski w Toruniu z czasem 50.83.
Natalia Kaczmarek. Lekkoatletka, specjalizująca się w biegu na 400 m, dała w 2023 roku wiele radości polskim kibicom. Urodzona w Drezdenku zawodniczka w sierpniu wywalczyła indywidualnie srebrny medal podczas mistrzostw świata w Budapeszcie, z kolei w sztafecie uplasowała się na szóstym miejscu. Natalia Kaczmarek była także druga zarówno indywidualnie, jak i drużynowo w odbywających się w czerwcu drużynowych mistrzostw Europy w Chorzowie w ramach 3. Igrzysk Europejskich. We wrześniu Kaczmarek pobiła rekord Polski w biegu na 500 metrów. Wcześniej, bo w lutym, lekkoatletka poprawiła rekord Polski na 400 m podczas halowych mistrzostw Polski w Toruniu z czasem 50.83.Danilo Vigo / LiveMedia / DPPI via AFPAFP
Łukasz Kaczmarek ma za sobą fantastyczne miesiące, a ściślej ujmując - najlepszy okres kariery. W roli awaryjnego zastępcy kapitana kadry, Bartosza Kurka, spisał się wyśmienicie. Poprowadził drużynę narodową do premierowego triumfu w Lidze Narodów i został wybrany najlepszym atakującym imprezy. Okazał się też pierwszoplanową postacią mistrzostw Europy, które „Biało-Czerwoni” skończyli ze złotem - na taki wynik czekaliśmy długich 14 lat. Kaczmarek, podobnie jak w LN, w kontynentalnym czempionacie został wybrany do "Drużyny Marzeń". Wcześniej po raz kolejny wygrał Ligę Mistrzów. Listę osiągnięć uzupełniają Puchar i Superpuchar Polski oraz awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Serwis Volleybox.net uznał go najlepszym siatkarzem świata.
Łukasz Kaczmarek ma za sobą fantastyczne miesiące, a ściślej ujmując - najlepszy okres kariery. W roli awaryjnego zastępcy kapitana kadry, Bartosza Kurka, spisał się wyśmienicie. Poprowadził drużynę narodową do premierowego triumfu w Lidze Narodów i został wybrany najlepszym atakującym imprezy. Okazał się też pierwszoplanową postacią mistrzostw Europy, które „Biało-Czerwoni” skończyli ze złotem - na taki wynik czekaliśmy długich 14 lat. Kaczmarek, podobnie jak w LN, w kontynentalnym czempionacie został wybrany do "Drużyny Marzeń". Wcześniej po raz kolejny wygrał Ligę Mistrzów. Listę osiągnięć uzupełniają Puchar i Superpuchar Polski oraz awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Serwis Volleybox.net uznał go najlepszym siatkarzem świata.Foto Olimpik/NurPhotoAFP
Marcin Janusz to pochodzący z Nowego Sącza siatkarz reprezentacji Polski, występujący na co dzień w zespole Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W 2023 roku jako podstawowy rozgrywający reprezentacji Polski sięgnął z drużyną narodową po złote medale mistrzostw Europy i Ligi Narodów, a ponadto awansował z kadrą na igrzyska olimpijskie. W barwach klubu z Kędzierzyna-Koźla wygrał Ligę Mistrzów, Puchar Polski i Superpuchar kraju oraz wywalczył wicemistrzostwo Polski. Indywidualnie w 2023 roku Marcin Janusz został wybrany najlepszym rozgrywającym mistrzostw Europy. W całej karierze Janusz dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów, także dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski, trzy razy wygrał Puchar Polski, dwukrotnie Superpuchar kraju, a ponadto z kadrą zdobył srebrny medal MŚ w 2022 r. i zajął drugie miejsce w Pucharze Świata w 2019 r.
Marcin Janusz to pochodzący z Nowego Sącza siatkarz reprezentacji Polski, występujący na co dzień w zespole Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W 2023 roku jako podstawowy rozgrywający reprezentacji Polski sięgnął z drużyną narodową po złote medale mistrzostw Europy i Ligi Narodów, a ponadto awansował z kadrą na igrzyska olimpijskie. W barwach klubu z Kędzierzyna-Koźla wygrał Ligę Mistrzów, Puchar Polski i Superpuchar kraju oraz wywalczył wicemistrzostwo Polski. Indywidualnie w 2023 roku Marcin Janusz został wybrany najlepszym rozgrywającym mistrzostw Europy. W całej karierze Janusz dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów, także dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski, trzy razy wygrał Puchar Polski, dwukrotnie Superpuchar kraju, a ponadto z kadrą zdobył srebrny medal MŚ w 2022 r. i zajął drugie miejsce w Pucharze Świata w 2019 r. Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP - Foto Olimpik/NurPhoto) (Photo by Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
Hubert Hurkacz. Nic nie zapowiadało tak udanego sezonu najlepszego polskiego tenisisty. Przez pierwsze pół roku grał ciut poniżej oczekiwań. Na wysokości zadania stanął tylko w Australian Open (IV runda) i w Marsylii, gdzie wygrał turniej rangi ATP 250. Ale potem ruszył…. Można tylko zadać sobie pytanie: „Co by było gdyby?” Gdyby Hurkacz wykorzystał piłki setowe w pierwszym secie nocnego pojedynku w IV rundzie z Novakiem Djokoviciem na Wimbledonie? Gdyby wykorzystał piłkę meczową w półfinale w Cincinnati z Carlosem Alcarazem? Ale i tak było nieźle. Do końca walczył o występ w Mastersie i ostatecznie rozegrał jeden mecz kosztem kontuzjowanego Stefanosa Tsitsipasa. Zwyciężył po raz drugi w karierze turniej ATP 1000 - w Szanghaju, wystąpił w finale w Bazylei. Sezon – tak jak dwa lata temu - zakończył na dziewiątym miejscu. Świetny wynik.
Hubert Hurkacz. Nic nie zapowiadało tak udanego sezonu najlepszego polskiego tenisisty. Przez pierwsze pół roku grał ciut poniżej oczekiwań. Na wysokości zadania stanął tylko w Australian Open (IV runda) i w Marsylii, gdzie wygrał turniej rangi ATP 250. Ale potem ruszył…. Można tylko zadać sobie pytanie: „Co by było gdyby?” Gdyby Hurkacz wykorzystał piłki setowe w pierwszym secie nocnego pojedynku w IV rundzie z Novakiem Djokoviciem na Wimbledonie? Gdyby wykorzystał piłkę meczową w półfinale w Cincinnati z Carlosem Alcarazem? Ale i tak było nieźle. Do końca walczył o występ w Mastersie i ostatecznie rozegrał jeden mecz kosztem kontuzjowanego Stefanosa Tsitsipasa. Zwyciężył po raz drugi w karierze turniej ATP 1000 - w Szanghaju, wystąpił w finale w Bazylei. Sezon – tak jak dwa lata temu - zakończył na dziewiątym miejscu. Świetny wynik.CHRISTOPHE ARCHAMBAULT/AFPAFP
Choć Norbert Huber w kadrze zadebiutował w 2019 roku, to dopiero ten rok należał do niego. Pod nieobecność Mateusza Bieńka podczas mistrzostw Europy i w kwalifikacjach olimpijskich stworzył świetny duet środkowych bloku z Jakubem Kochanowskim. Dołożył sporą cegiełkę zarówno do złotego medalu mistrzostw Europy, jak i do wywalczenia biletów na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Został wybrany najlepszym środkowym siatkarskiego Euro. W ośmiu spotkaniach zdobył 82 punkty. Wywalczył też złoty medal Ligi Narodów, w której rozegrał 10 spotkań i zanotował 65 punktów. Huber także w siatkówce klubowej świętował w tym roku sukcesy. Z Zaksą Kędzierzyn–Koźle drugi raz z rzędu wygrał Ligę Mistrzów, a w Plus Lidze srebrny medal. W nowym sezonie został zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla.
Choć Norbert Huber w kadrze zadebiutował w 2019 roku, to dopiero ten rok należał do niego. Pod nieobecność Mateusza Bieńka podczas mistrzostw Europy i w kwalifikacjach olimpijskich stworzył świetny duet środkowych bloku z Jakubem Kochanowskim. Dołożył sporą cegiełkę zarówno do złotego medalu mistrzostw Europy, jak i do wywalczenia biletów na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Został wybrany najlepszym środkowym siatkarskiego Euro. W ośmiu spotkaniach zdobył 82 punkty. Wywalczył też złoty medal Ligi Narodów, w której rozegrał 10 spotkań i zanotował 65 punktów. Huber także w siatkówce klubowej świętował w tym roku sukcesy. Z Zaksą Kędzierzyn–Koźle drugi raz z rzędu wygrał Ligę Mistrzów, a w Plus Lidze srebrny medal. W nowym sezonie został zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla. AFP
Eryk Goczał. 19-letni kierowca rajdowy i kaskader pochodzący z małopolskich Przytkowic. W połowie stycznia 2023 roku Goczał w wieku 18 lat zadebiutował w Rajdzie Dakar w barwach Energylandia Rally Team jako najmłodszy uczestnik w historii. Polak osiągnął spektakularny sukces, triumfując w Dakarze wraz z pilotem Oriolem Meną w kategorii SSV (UTV), czyli lekkich pojazdów terenowych. Żaden inny uczestnik Rajdu Dakar w historii nie wygrał prestiżowych i wymagających zmagań w tak młodym wieku. W listopadzie 2023 roku Goczał zdobył tytuł drugiego wicemistrza świata w klasie T4 w mistrzostwach świata w rajdach terenowych. Eryk Goczał ma na swoim koncie m.in. tytuł driftingowego mistrza Polski, który wywalczył w 2022 roku. Ponadto w grudniu 2022 roku Goczał w debiucie wygrał w rajdzie International Baja.
Eryk Goczał. 19-letni kierowca rajdowy i kaskader pochodzący z małopolskich Przytkowic. W połowie stycznia 2023 roku Goczał w wieku 18 lat zadebiutował w Rajdzie Dakar w barwach Energylandia Rally Team jako najmłodszy uczestnik w historii. Polak osiągnął spektakularny sukces, triumfując w Dakarze wraz z pilotem Oriolem Meną w kategorii SSV (UTV), czyli lekkich pojazdów terenowych. Żaden inny uczestnik Rajdu Dakar w historii nie wygrał prestiżowych i wymagających zmagań w tak młodym wieku. W listopadzie 2023 roku Goczał zdobył tytuł drugiego wicemistrza świata w klasie T4 w mistrzostwach świata w rajdach terenowych. Eryk Goczał ma na swoim koncie m.in. tytuł driftingowego mistrza Polski, który wywalczył w 2022 roku. Ponadto w grudniu 2022 roku Goczał w debiucie wygrał w rajdzie International Baja.AFP
Tomasz Fornal. Pochodzący z Krakowa siatkarz był bardzo ważną postacią reprezentacji prowadzonej przez Nikolę Grbicia. On i jego koledzy wygrali wszystko, co tylko było do wygrania, sięgając po złoto Ligi Narodów i mistrzostw Europy, a na koniec puentując to zwycięstwem w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Paryżu. Na niwie klubowej Fornal zdobył mistrzostwo Polski z Jastrzębskim Węglem i został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem PlusLigi w poprzednim sezonie. Jego efektowny styl gry i ekspresyjne zachowanie na parkiecie przysporzyły mu mnóstwo kibiców. Jeśli zdrowie będzie mu dopisywać, jest jednym z pewniaków do wyjazdu na igrzyska.
Tomasz Fornal. Pochodzący z Krakowa siatkarz był bardzo ważną postacią reprezentacji prowadzonej przez Nikolę Grbicia. On i jego koledzy wygrali wszystko, co tylko było do wygrania, sięgając po złoto Ligi Narodów i mistrzostw Europy, a na koniec puentując to zwycięstwem w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Paryżu. Na niwie klubowej Fornal zdobył mistrzostwo Polski z Jastrzębskim Węglem i został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem PlusLigi w poprzednim sezonie. Jego efektowny styl gry i ekspresyjne zachowanie na parkiecie przysporzyły mu mnóstwo kibiców. Jeśli zdrowie będzie mu dopisywać, jest jednym z pewniaków do wyjazdu na igrzyska.Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
Krzysztof Chmielewski to największa nadzieja polskiego pływania. Dwa lata temu popłynął w finale igrzysk olimpijskich w Tokio na dystansie 200 m stylem motylkowym. Był ósmy. Miał wtedy tylko 17 lat. Nie trwoni talentu. Miło się patrzy na jego rozwój. Po sukcesach juniorskich w poprzednim sezonie (trzy złote medale), w tym w japońskiej Fukuoce również na 200 m delfinem, został wicemistrzem świata. Srebrny medal wręczał mu Michael Phelps, najsłynniejszy pływak w dziejach, 23-krotny mistrz olimpijski. Nastolatek z Warszawy był tym ogromnie wzruszony. W Japonii Chmielewski uzyskał czas 1:53,62. Jest coraz bliżej rekordu Polski Pawła Korzeniowskiego - 1:53,23. Czy pomogą mu w tym treningi na amerykańskiej uczelni? Młody pływak wychował się w małym warszawskim klubie Muszelka. Po tegorocznej maturze postanowił wyjechać do USA. Tam chce się uczyć od najlepszych.
Krzysztof Chmielewski to największa nadzieja polskiego pływania. Dwa lata temu popłynął w finale igrzysk olimpijskich w Tokio na dystansie 200 m stylem motylkowym. Był ósmy. Miał wtedy tylko 17 lat. Nie trwoni talentu. Miło się patrzy na jego rozwój. Po sukcesach juniorskich w poprzednim sezonie (trzy złote medale), w tym w japońskiej Fukuoce również na 200 m delfinem, został wicemistrzem świata. Srebrny medal wręczał mu Michael Phelps, najsłynniejszy pływak w dziejach, 23-krotny mistrz olimpijski. Nastolatek z Warszawy był tym ogromnie wzruszony. W Japonii Chmielewski uzyskał czas 1:53,62. Jest coraz bliżej rekordu Polski Pawła Korzeniowskiego - 1:53,23. Czy pomogą mu w tym treningi na amerykańskiej uczelni? Młody pływak wychował się w małym warszawskim klubie Muszelka. Po tegorocznej maturze postanowił wyjechać do USA. Tam chce się uczyć od najlepszych.AFP
Dawid Kubacki przez całą zimę był w bardzo wysokiej formie i powinien ukończyć sezon w czołowej trójce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - problemy kardiologiczne żony sprawiły jednak, że przedwcześnie przerwał starty i ostatecznie znalazł się na czwartej pozycji. W aż czternastu konkursach sezonu znalazł się na podium, w tym na najwyższym stopniu w Wiśle, Tittisee-Neustadt, Engelbergu, Innsbrucku i Lillehammer. Cały Turniej Czterech Skoczni ukończył na drugim miejscu, na medalowej pozycji znalazł się także podczas mistrzostw świata w Planicy, gdzie zdobył brąz na dużym obiekcie. Już po powrocie na skocznię błysnął podczas rozgrywanych na przełomie czerwca i lipca igrzysk europejskich - na Wielkiej Krokwi w Zakopanem był najlepszy.
Dawid Kubacki przez całą zimę był w bardzo wysokiej formie i powinien ukończyć sezon w czołowej trójce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - problemy kardiologiczne żony sprawiły jednak, że przedwcześnie przerwał starty i ostatecznie znalazł się na czwartej pozycji. W aż czternastu konkursach sezonu znalazł się na podium, w tym na najwyższym stopniu w Wiśle, Tittisee-Neustadt, Engelbergu, Innsbrucku i Lillehammer. Cały Turniej Czterech Skoczni ukończył na drugim miejscu, na medalowej pozycji znalazł się także podczas mistrzostw świata w Planicy, gdzie zdobył brąz na dużym obiekcie. Już po powrocie na skocznię błysnął podczas rozgrywanych na przełomie czerwca i lipca igrzysk europejskich - na Wielkiej Krokwi w Zakopanem był najlepszy.Jure Makovec/AFPAFP

"As Sportu 2023". Zagłosuj w naszej ankiecie

AS SPORTU 2023. Poznaj laureatów poprzednich edycji Asa Sportu! INTERIA.TVINTERIA.TV
As Sportu 2023 - nominowani
As Sportu 2023 - nominowaniinteriaINTERIA.PL
Iga Świątek i Dawid Kubacki mierzyli się ze sobą w finale "Asa Sportu 2022"
Iga Świątek i Dawid Kubacki mierzyli się ze sobą w finale "Asa Sportu 2022"ROB PRANGE / Spain DPPI / DPPI via AFP - GEORG HOCHMUTH / APA / AFP) / AUSTRIA OUTAFP
Iga Świątek
Iga ŚwiątekAFP
Dawid Kubacki
Dawid KubackiKAZUHIRO NOGIAFP
Robert Lewandowski w barwach reprezentacji Polski
Robert Lewandowski w barwach reprezentacji PolskiJose Breton/NurPhotoAFP