Reklama

Reklama

Powtórka z półfinału mundialu i walka w polskiej grupie Ligi Narodów

Choć rozgrywki wprowadzone w tym sezonie przez UEFA są wielką zagadką i jak przyznał Robert Lewandowski, nawet piłkarze nie wiedzą do końca, na czym one polegają, to skończyły się praktycznie mecze o pietruszkę. Cel, jakim jest awans na mistrzostwa Europy, można osiągnąć m.in., dzięki dobrym występom w Lidze Narodów. Widać, że niektóre reprezentacje poważnie podchodzą do tych występów. Sprawdźmy, co czeka nas w najbliższym czasie na europejskich stadionach.

Wszyscy kibice futbolu doskonale pamiętają, jak piękną historię napisali Holendrzy. Nie ulega wątpliwości, że od kilku lat “Oranje" są w kryzysie, czego potwierdzeniem są ich absencje na Euro 2016 i rosyjskim mundialu.  Pomarańczowi kibice z rozrzewnieniem wspominają wielkie sukcesy pokolenia Bergkampa i spółki. Ronald Koeman próbuje odbudować siłę drużyny narodowej i to momentami się udaje. Przykładem jest wysoka wygrana z Niemcami 3:0, co niektórzy odebrali za sporą niespodziankę. Piątkowe spotkanie z liderującymi w Dywizji A w grupie 1 Francuzami zapowiada się bardzo interesująco. Trójkolorowi jeszcze nie przegrali, a na początku września pokonali Holendrów 2:1. Faworyt wydaje się zdecydowany, ponieważ mistrzowie świata notują serię 5 zwycięstw z Oranje z rzędu. Co więcej, nie ponieśli porażki od 15 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Podopieczni Didiera Deschampsa mają rozpędzonego Kyliana Mbappe w składzie, a ich szanse na triumf potwierdza kurs na PZBuk - 2.35. Z punktu widzenia polskiego kibica nie sposób nie śledzić poczynań w naszej Dywizji A w grupie 3, gdzie żądni rewanżu za porażkę 0:1 Włosi podejmą Portugalczyków. Na Stadio Giuseppe Meazza “Squadra Azzurra" może napsuć krwi gościom, szczególnie, że na własnym boisku ma serię 7 zwycięstw. Fani Seleção z utęsknieniem czekają na powrót Cristiano Ronaldo do kadry. Gwiazdor błyszczy w Juventusie i jest w gazie, pytanie, czy zagra? Analizując dotychczasowe wyniki, wszystko wskazuje na to, że w Mediolanie nie będzie wielu bramek, ale oba zespoły coś strzelą, co potwierdza kurs na PZBuk -  2.00. 

Reklama


Do wyjątkowego spotkania dojdzie w niedzielne popołudnie, gdy na legendarnym Wembley kibiców czeka powtórka z półfinału mistrzostw świata, czyli mecz Anglików z Chorwatami. W lipcu lepsi byli gracze Zlatko Dalicia, ale obecna Liga Narodów jest mizerna w ich wykonaniu. Wystarczy napisać, że “Hrvatska" nie dość, że ma zerowy dorobek punktowy w Dywizji A w grupie 4, to nie strzeliła jeszcze gola. Jednak nic nie trwa wiecznie i wiele wskazuje na to, że w Londynie zaskoczą defensywę gospodarzy. Synowie Albionu pokonali Hiszpanów, dlatego zapowiada się bramkowe spotkanie. Kurs na opcję “both to score" na PZBuk to 1.83.

 

Sponsorem artykułu jest marka Polskie Zakłady Bukmacherskie. Prezentowane kursy mogą ulec zmianie.

 

 

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje