Reklama

Reklama

25. kolejka Primera Division: San Martín de Tucumán - San Lorenzo 0-0

W pojedynku 25. kolejki argentyńskiej Primera Division, który rozegrany został 6 kwietnia, zespół Sanu Martín de Tucumán zremisował z San Lorenzo 0-0.

W  pojedynku 25. kolejki argentyńskiej Primera Division, który rozegrany został 6 kwietnia, zespół Sanu Martín de Tucumán zremisował  z San Lorenzo  0-0.

Drużyny zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli, więc zapowiadał się ciekawy i wyrównany mecz. Jedenastka Sanu Martín de Tucumán zajmowała 24., natomiast drużyna San Lorenzo - 25. pozycję.

Zespół Sanu Martín de Tucumán od początku meczu skupił się na obronie własnej bramki. Przeciwnicy długo próbowali sforsować linię obrony. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W pierwszych minutach drugiej połowy sędzia pokazał kartkę Juanowi Orellanie z Sanu Martín de Tucumán. W 57. minucie Cristian Barrios został zmieniony przez Héctora Fértolego.

Reklama

Na murawie, jak to często zdarzało się Sanowi Martín de Tucumán w tym sezonie, pojawił się Gonzalo Rodriguez, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 60. minucie Nicolása Delgadilla. W 62. minucie kartką został ukarany Gerónimo Poblete, piłkarz gości. W 71. minucie Lucas González został zmieniony przez Nicolása Giméneza, a za Gonzala Lamarda wszedł na boisko Ariel García, co miało wzmocnić drużynę Sanu Martín de Tucumán. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Ariela Rojasa na Carlosa Insaurraldego.

Trener San Lorenzo postanowił zagrać agresywniej. W 78. minucie zmienił pomocnika Gustava Torresa i na pole gry wprowadził napastnika Adolfa Gaicha, który w bieżącym sezonie ma na koncie dwa gole. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 88. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Rodriga Moreirę z Sanu Martín de Tucumán, a w piątej minucie doliczonego czasu spotkania Adolfa Gaicha z drużyny przeciwnej.

Wyjątkowa nieporadność napastników Sanu Martín de Tucumán była aż nadto widoczna. W ciągu 90 minut meczu nie oddali żadnego celnego strzału. Przewaga drużyny San Lorenzo w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi zespołowi nie udało się wygrać meczu.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Zawodnicy obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL