Reklama

Reklama

25. kolejka Primera Division: CA Unión de Santa Fe - Club Estudiantes de La Plata 0-0

6 kwietnia w Ciudad de Santa Fe odbył się pojedynek 25. kolejki argentyńskiej Primera Division pomiędzy drużynami Unionu Santa Fe i Estudiantes. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0.

6 kwietnia  w Ciudad de Santa Fe odbył się pojedynek  25. kolejki argentyńskiej Primera Division pomiędzy drużynami Unionu Santa Fe  i Estudiantes. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0.

Zespół Unionu Santa Fe bardzo potrzebował punktów, by znaleźć się w czołówce ligowej tabeli. Jedenastka ta zajmowała siódme miejsce i była zdecydowanym faworytem spotkania.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 17 razy. Drużyna Estudiantes wygrała aż 10 razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko trzy.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Estudiantes: Nicolásowi Bazzanie w 23. i Jonathanowi Schunke'owi w 31. minucie.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 51. minucie czerwoną kartkę obejrzał Jonathan Schunke, tym samym jedenastka gości musiała prawie całą drugą połowę grać w dziesiątkę, ale utrzymała korzystny wynik. W 54. minucie za Gastóna Fernándeza wszedł Matías Pellegrini.

W 64. minucie w zespole Estudiantes doszło do zmiany. Edwar López wszedł za Lucasa Albertenga. Chwilę później trener Unionu Santa Fe postanowił wzmocnić linię napadu i w 65. minucie zastąpił zmęczonego Franca Troyanskiego. Na boisko wszedł Augusto Lotti, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Trzeba było trochę poczekać, aby trener Estudiantes postanowił bronić wyniku. W 88. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Nahuela Estéveza wszedł Pablo Rosales, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Estudiantes utrzymać remis.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia nie ukarał zawodników Unionu Santa Fe żadną kartką, natomiast piłkarzom gości pokazał dwie żółte i jedną czerwoną.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama