Reklama

Reklama

Puchar Ligi: Oxford United FC - Watford FC 1-1 (1-0) rzuty karne 0-3

15 września na The Kassam Stadium odbyło się spotkanie rozgrywek o angielskiego Puchar Ligi pomiędzy drużynami Oxford Utd a Watford FC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Watford FC, który wywalczył awans wygrywając serię rzutów karnych 3-0.

15 września na The Kassam Stadium odbyło się spotkanie rozgrywek o angielskiego Puchar Ligi pomiędzy drużynami Oxford Utd  a Watford FC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Watford FC, który wywalczył awans  wygrywając serię rzutów karnych 3-0.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 10 razy. Drużyna Watford FC (”Szerszenie”) wygrała aż sześć razy, zremisowała cztery, nie przegrywając żadnego spotkania.

Od pierwszych minut jedenastka Watford FC zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Oxford Utd była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Trzeba było trochę poczekać, aby Rob Hall wywołał eksplozję radości wśród kibiców Oxford Utd, strzelając gola w 26. minucie starcia. Przy strzeleniu gola pomógł Joel Cooper.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Oxford Utd.

Na drugą połowę zespół ”Szerszenie” wyszedł w zmienionym składzie, za Derka Agyakwę, Nathaniela Chalobaha weszli Christian Kabasele, Ken Sema. W 60. minucie Jerome Sinclair zastąpił João Pedra.

Jedyną kartkę w meczu sędzia pokazał Marcowi Navarro z jedenastki gości. Była to 72. minuta meczu.

”Szerszenie” w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 89. minucie na listę strzelców wpisał się Ken Sema. Sytuację bramkową stworzył João Pedro.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 1-1.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych lepszy okazał się zespół Watford FC. Seria jedenastek zakończyła się wynikiem 0-3. Największymi pechowcami okazali się: Anthony Forde, Marcus McGuane, Rob Hall, którzy nie wykorzystali karnych.

Arbiter nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast ”Szerszenie” przyznał jedną żółtą.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL