Reklama

Reklama

Puchar Ligi: Aston Villa FC - Wolverhampton Wanderers FC 2-1 (1-0)

30 października na Villa Park w Birminghamie odbyło się starcie rozgrywek o angielskiego Puchar Ligi pomiędzy drużynami Aston Villa a Wolverhampton. Spotkanie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Aston Villa 2-1, który wywalczył awans. Na stadionie zasiadło 34,962 widzów.

30 października na Villa Park w Birminghamie odbyło się starcie rozgrywek o angielskiego Puchar Ligi pomiędzy drużynami Aston Villa  a Wolverhampton. Spotkanie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Aston Villa 2-1, który wywalczył awans. Na stadionie zasiadło 34,962 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 83 pojedynki drużyna Aston Villa (”The Villans”) wygrała 36 razy i zanotowała 29 porażek oraz 18 remisów.

Od pierwszych minut zespół Wolverhampton (”Wilki”) zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Aston Villa była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Po nieciekawym początku meczu to zawodnicy Aston Villa otworzyli wynik. W 28. minucie na listę strzelców wpisał się Anwar El Ghazi. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Henri Lansbury.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Aston Villa.

W 50. minucie Keinan Davis zastąpił Jonathana Kodjię.

Jedenastka gospodarzy niedługo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to 26 minut, drużyna ”Wilków” doprowadziła do remisu. Gola strzelił Patrick Cutrone. Sytuację bramkową stworzył Taylor Perry.

Szybko po stracie bramki zespół gospodarzy znów objął prowadzenie. W 57. minucie Ahmed El Mohamady dał prowadzenie swojej drużynie. Asystę przy golu ponownie zaliczył Henri Lansbury.

Trener Wolverhampton postanowił zagrać agresywniej. W 68. minucie zmienił pomocnika Chema Campbella i na pole gry wprowadził napastnika Bernarda Ashleya-Seala. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. Niedługo później trener ”The Villans” postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 81. minucie zastąpił zmęczonego Henriego Lansbury'ego. Na boisko wszedł John McGinn, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. Jedyną kartkę w meczu sędzia pokazał Johnowi McGinnowi z jedenastki gospodarzy. Była to 84. minuta pojedynku.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 2-1.

Arbiter nie ukarał ”Wilków” żadną kartką, natomiast piłkarzom gospodarzy przyznał jedną żółtą.

Drużyna ”The Villans” w drugiej połowie wymieniła dwóch zawodników. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama