Reklama

Reklama

Puchar Anglii: Macclesfield Town FC - Kingstonian FC 0-4 (0-2)

10 listopada na Moss Rose Ground odbył się mecz rozgrywek o Puchar Anglii pomiędzy drużynami Macclesfield Town a Kingstonian FC. Starcie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Kingstonian FC 4-0, który wywalczył awans. Pojedynek obejrzało 996 widzów.

10 listopada na Moss Rose Ground odbył się mecz rozgrywek o Puchar Anglii pomiędzy drużynami Macclesfield Town  a Kingstonian FC. Starcie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Kingstonian FC 4-0, który wywalczył awans. Pojedynek obejrzało 996 widzów.

Był to pierwszy mecz rozegrany między tymi jedenastkami.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Kingstonian FC w siódmej minucie spotkania, gdy Dan Hector zdobył pierwszą bramkę. Sytuację bramkową stworzył Rob Tolfrey.

Jedenastka Macclesfield Town ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna gości, strzelając kolejnego gola. W 11. minucie na listę strzelców wpisał się Louie Theophanous. Bramka padła po podaniu Dana Hectora.

W 29. minucie Jamie Osipitan został zmieniony przez Trevora Kyobe'a. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Reklama

Trzeba było trochę poczekać, aby Dan Bennett wywołał eksplozję radości wśród kibiców Kingstonian FC, zdobywając kolejną bramkę w 47. minucie spotkania.

W 69. minucie swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Louie Theophanous z Kingstonian FC. Przy zdobyciu bramki pomagał Reece Hall.

W 72. minucie w zespole Kingstonian FC doszło do zmiany. Ghassimu Sow wszedł za Reece'a Halla. W 74. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Seana Clohessy'ego z Kingstonian FC, a w 75. minucie Connora Kirby'ego z drużyny przeciwnej. Chwilę później trener Kingstonian FC postanowił wzmocnić linię napadu i w 78. minucie zastąpił zmęczonego Dana Hectora. Na boisko wszedł Yousef Bamba, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 0-4.

To był klasyczny mecz do jednej bramki.

Piłkarze obu drużyn dostali po jednej żółtej kartce.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL