Reklama

Reklama

Puchar Anglii: Doncaster Rovers FC - AFC Wimbledon 2-0 (0-0)

19 listopada na The Keepmoat Stadium odbyło się spotkanie rozgrywek o Puchar Anglii pomiędzy drużynami Doncasteru Rovers a Wimbledon. Mecz zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Doncasteru Rovers 2-0, który wywalczył awans. Na stadionie zasiadło 3,413 widzów.

19 listopada na The Keepmoat Stadium odbyło się spotkanie rozgrywek o Puchar Anglii pomiędzy drużynami Doncasteru Rovers  a Wimbledon. Mecz zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Doncasteru Rovers 2-0, który wywalczył awans. Na stadionie zasiadło 3,413 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą pięć razy. Jedenastka Wimbledon wygrała dwa razy, zremisowała tyle samo, a przegrała tylko raz.

W pierwszej połowie nie doszło do żadnych przełomowych wydarzeń w meczu, mimo starań z obu stron. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Doncasteru Rovers (”Wikingowie”) w 52. minucie spotkania, gdy James Coppinger strzelił pierwszego gola. Asystę zanotował Jon Taylor.

Trener ”Wikingów” postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 67. minucie zastąpił zmęczonego Kwame Thomasa. Na boisko wszedł Rakish Bingham, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W tej samej minucie Callum Reilly został zastąpiony przez Shane'a McLoughlina.

Reklama

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka Doncasteru Rovers, zdobywając kolejną bramkę. W 70. minucie na listę strzelców wpisał się Rakish Bingham. Asystę przy golu zanotował James Coppinger.

Od 76 minuty boisko opuścili piłkarze Doncasteru Rovers: James Coppinger, Jon Taylor, na ich miejsce weszli: Alfie May, Kieran Sadlier. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Terella Thomasa, Anthony'ego Hartigana zajęli: Paul Kalambayi, Max Sanders. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-0.

Sędzia nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama