Reklama

Reklama

Liga angielska - 46. kolejka League One: Doncaster Rovers FC - Coventry City FC 2-0 (1-0)

4 maja na The Keepmoat Stadium odbyło się spotkanie 46. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Doncasteru Rovers i Coventry City. Mecz zakończył się zwycięstwem Doncasteru Rovers 2-0. Na stadionie zasiadło 12 794 widzów.

4 maja  na The Keepmoat Stadium odbyło się spotkanie  46. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Doncasteru Rovers  i Coventry City. Mecz zakończył się zwycięstwem Doncasteru Rovers 2-0. Na stadionie zasiadło 12 794 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 15 starć jedenastka Doncasteru Rovers (”Wikingowie”) wygrała pięć razy, ale więcej przegrywała, bo sześć razy. Cztery mecze zakończyły się remisem.

Już w pierwszych minutach zespół Coventry City (”Błękitni”) próbował rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. W 20. minucie kartkę otrzymał Kieran Sadlier z drużyny gospodarzy.

Wysiłki podejmowane przez jedenastkę ”Wikingów” w końcu przyniosły efekt bramkowy. Po pół godzinie gry na listę strzelców wpisał się Kieran Sadlier. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Mallik Wilks.

Reklama

W 36. minucie arbiter pokazał kartkę Luke'owi Thomasowi, zawodnikowi Coventry City. W pierwszej minucie doliczonego czasu Bright Enobakhare został zastąpiony przez Conora Chaplina. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny ”Wikingów”.

W 56. minucie sędzia pokazał kartkę Mallikowi Wilksowi z Doncasteru Rovers. W 57. minucie w zespole Coventry City doszło do zmiany. Zain Westbrooke wszedł za Amadou Bakayoko.

A trener Doncasteru Rovers wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Alistaira Crawforda. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy i ma na koncie trzy zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Mallik Wilks. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić kolejnego gola. Trener Coventry City postanowił zagrać agresywniej. W 74. minucie zmienił pomocnika Jordana Shipleya i na pole gry wprowadził napastnika Jordana Ponticellego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 82. minucie boisko opuścili zawodnicy Doncasteru Rovers: Tyler Smith, Tommy Rowe, a na ich miejsce weszli James Coppinger, Kieran Sadlier.

Na sześć minut przed zakończeniem pojedynku arbiter ukarał kartką Tommy'ego Rowego, piłkarza gospodarzy.

Drużyna ”Błękitnych” ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. W 85. minucie wynik ustalił John Marquis. To już dwudzieste pierwsze trafienie tego zawodnika w sezonie.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 2-0.

Przewaga jedenastki Coventry City w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi drużyna poniosła porażkę.

Jedenastka Doncasteru Rovers zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Arbiter wręczył trzy żółte kartki ”Wikingom”, a piłkarzom gości pokazał jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL