Reklama

Reklama

Liga angielska - 45. kolejka League One: Coventry City FC - Shrewsbury Town FC 1-1 (1-0)

28 kwietnia na Ricoh Arena odbyło się starcie 45. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Coventry City i Shrewsbury Town. Mecz zakończył się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 13 549 widzów.

28 kwietnia  na Ricoh Arena odbyło się starcie  45. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Coventry City  i Shrewsbury Town. Mecz zakończył się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 13 549 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 10 razy. Drużyna Shrewsbury Town wygrała aż pięć razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Coventry City (”Błękitni”) w 16. minucie spotkania, gdy Jordan Shipley zdobył pierwszą bramkę.

Jedyną kartkę w meczu arbiter przyznał Anthony'emu Grantowi z jedenastki gości. Była to 29. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Coventry City.

Reklama

W 64. minucie za Amadou Bakayoko wszedł Conor Chaplin. W tej samej minucie Alex Gilliead został zmieniony przez Romaina Vincelota, co miało wzmocnić jedenastkę Shrewsbury Town. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Brandona Masona na Jordana Willisa.

Niedługo później trener Shrewsbury Town postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 76. minucie na plac gry wszedł Fejiri Okenabirhie, a murawę opuścił Anthony Grant. Fejiri Okenabirhie bardzo przysłużył się swojej drużynie strzelając jednego gola. Była to już jego 10. bramka w tegorocznych rozgrywkach.

Drużyna Shrewsbury Town nie zraziła się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W 78. minucie gola wyrównującego strzelił Fejiri Okenabirhie. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziesiąte trafienie w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Luke Waterfall.

Trener Coventry City postanowił zagrać agresywniej. W pierwszej minucie doliczonego czasu spotkania zmienił obrońcę Dujona Sterlinga i na pole gry wprowadził napastnika Charliego Wakefielda. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-1.

Sędzia nie ukarał piłkarzy gospodarzy żadną kartką, natomiast zawodnikom Shrewsbury Town wręczył jedną żółtą.

Drużyna ”Błękitnych” w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Natomiast zespół gości w drugiej połowie wymienił dwóch graczy.

Już w najbliższą sobotę drużyna Shrewsbury Town będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Walsall FC. Tego samego dnia Doncaster Rovers FC będzie gościć zespół Coventry City.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL