Reklama

Reklama

Liga angielska - 44. kolejka League Two: Milton Keynes Dons FC - Port Vale FC 1-1 (0-0)

W pojedynku 44. kolejki angielskiej League Two, który rozegrany został 22 kwietnia, jedenastka Milton Keynes Dons zremisowała z Port Vale 1-1 (0-0). Mecz na Stadium mk obejrzało 8 386 widzów.

W  pojedynku 44. kolejki angielskiej League Two, który rozegrany został 22 kwietnia, jedenastka Milton Keynes Dons zremisowała  z Port Vale  1-1 (0-0). Mecz na Stadium mk obejrzało 8 386 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 12 spotkań zespół Port Vale wygrał cztery razy i tyle samo razy przegrywał. Cztery mecze zakończyły się remisem.

Już w pierwszej połowie jedenastka Milton Keynes Dons mogła mogła ustawić przebieg meczu ale nie wykorzystała stuprocentowej sytuacji. W 38. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr, jednak bramkarz wykazał się świetną interwencją i obronił strzał przeciwnika. W ten sposób szansy na zmianę rezultatu spotkania nie wykorzystała drużyna Milton Keynes Dons.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Reklama

Tuż po przerwie jedenastka Port Vale objęła prowadzenie. Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Tom Conlon. Przy zdobyciu bramki pomagał Adam Crookes.

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Port Vale: Adamowi Crookesowi w 49. i Tomowi Conlonowi w 51. minucie.

Piłkarze Milton Keynes Dons otrząsnęli się z chwilowego letargu. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki szybko przyniosły efekt. W 52. minucie gola wyrównującego strzelił David Wheeler. Asystę zanotował Jake Hesketh.

Chwilę później trener Milton Keynes Dons postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 56. minucie na plac gry wszedł Chukwuemeka Aneke, a murawę opuścił Kieran Agard. W 65. minucie w zespole Port Vale doszło do zmiany. Antony Kay wszedł za Luke'a Hannanta. W 74. minucie Daniel Elliott został zastąpiony przez Toma Popego.

W 77. minucie boisko opuścili piłkarze Milton Keynes Dons: George Williams, Robbie Simpson, a na ich miejsce weszli Jake Hesketh, Ryan Harley. Niedługo później trener Port Vale postanowił bronić wyniku. W trzeciej minucie doliczonego czasu starcia postawił na defensywę. Za napastnika Christiana Montaña wszedł Theo Vassell, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Port Vale utrzymać remis. Pięć minut później kartkę dostał Scott Brown, zawodnik Port Vale.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 1-1.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Arbiter nie ukarał piłkarzy gospodarzy żadną kartką, natomiast zawodnikom Port Vale pokazał trzy żółte.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Port Vale zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Macclesfield Town FC. Tego samego dnia Colchester United FC będzie gościć zespół Milton Keynes Dons.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL