Reklama

Reklama

Liga angielska - 44. kolejka League One: Southend United FC - Burton Albion FC 3-2 (1-0)

22 kwietnia na Roots Hall Stadium w Southend-onym-Sei odbył się mecz 44. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Southend United i Burton Albion. Starcie zakończyło się zwycięstwem Southend United 3-2. Na stadionie zasiadło 6 169 widzów.

22 kwietnia  na Roots Hall Stadium w Southend-onym-Sei odbył się mecz  44. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Southend United  i Burton Albion. Starcie zakończyło się zwycięstwem Southend United 3-2. Na stadionie zasiadło 6 169 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 15 pojedynków drużyna Southend United wygrała pięć razy, ale więcej przegrywała, bo siedem razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Southend United nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 18. minucie na listę strzelców wpisał się Sam Mantom. W zdobyciu bramki pomógł Simon Cox.

W 38. minucie Liam Boyce zastąpił Aleksa Bradleya. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Southend United.

Reklama

Na drugą połowę drużyna Southend United wyszła w zmienionym składzie, za Roberta Kiernana wszedł Luke Hyam.

Jedenastka Burton Albion ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna gospodarzy, strzelając kolejnego gola. W 48. minucie wynik na 2-0 podwyższył Harry Bunn. Bramka padła po podaniu Simona Coksa.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 60. minucie bramkę kontaktową zdobył John Brayford. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Reece Hutchinson.

Po chwili trener Southend United postanowił bronić wyniku. W 67. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Dru Yearwooda wszedł Timothee Dieng, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę zespołowi gospodarzy udało się strzelić gola i wygrać. Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce Southend United doszło do zmiany. Michael Kightly wszedł za Harry'ego Bunna. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Burton Albion: Benowi Foksowi w 75. i Stephenowi Quinnowi w 77. minucie.

Zawodnicy gospodarzy odpowiedzieli strzeleniem gola. W tej samej minucie pokonał bramkarza Timothee Dieng. Asystę przy bramce zanotował Michael Kightly.

W 80. minucie sędzia ukarał kartką Simona Coksa, piłkarza Southend United.

Zespół Burton Albion nie dał rywalom długo cieszyć się ze zdobytej bramki. Na cztery minuty przed zakończeniem spotkania wynik ustalił Marcus Harness. Sytuację bramkową stworzył Ben Fox.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 3-2.

Arbiter przyznał jedną żółtą kartkę zawodnikom Southend United, natomiast piłkarzom gości wręczył dwie.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Burton Albion rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie Luton Town FC. Tego samego dnia Rochdale AFC będzie gościć jedenastkę Southend United.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL