Reklama

Reklama

Liga angielska - 44. kolejka League One: Bradford City AFC - Gillingham FC 1-1 (1-0)

22 kwietnia na Northern Commercials Stadium odbyło się spotkanie 44. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Bradford City i Gillingham FC. Mecz zakończył się remisem 1-1. Pojedynek obejrzało 15 686 widzów.

22 kwietnia  na Northern Commercials Stadium odbyło się spotkanie  44. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Bradford City  i Gillingham FC. Mecz zakończył się remisem 1-1. Pojedynek obejrzało 15 686 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 29 starć jedenastka Gillingham FC wygrała 13 razy i zanotowała dziewięć porażek oraz siedem remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Bradford City w 10. minucie spotkania, gdy Kelvin Mellor zdobył pierwszą bramkę. Asystę zaliczył Billy Clarke.

Trener Gillingham FC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 40. minucie na plac gry wszedł Bradley Garmston, a murawę opuścił Barry Fuller. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Bradford City.

Reklama

Zawodnicy gości w końcu odpowiedzieli strzeleniem gola. W 53. minucie wynik ustalił Brandon Hanlan. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie.

Po godzinie gry sędzia pokazał kartkę Billy'emu Clarke'owi, zawodnikowi Bradford City. W 65. minucie w zespole Gillingham FC doszło do zmiany. Josh Rees wszedł za Leonarda Lopesa. W 76. minucie Connor Wood został zastąpiony przez Caluma Woodsa.

W tej samej minucie George Miller został zmieniony przez Eoina Doyle'a, a za Billego Clarkego wszedł na boisko Jacob Butterfield, co miało wzmocnić jedenastkę Bradford City. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Tahvona Campbella na Toma Eavesa. Na dwie minuty przed zakończeniem meczu arbiter wręczył kartkę Eoinowi Doyle'owi z Bradford City. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-1.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Sędzia nie ukarał piłkarzy Gillingham FC żadną kartką, natomiast zawodnikom gospodarzy przyznał dwie żółte.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Gillingham FC będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Charlton Athletic FC. Tego samego dnia Scunthorpe United FC będzie gościć jedenastkę Bradford City.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL