Reklama

Reklama

Liga angielska - 44. kolejka Championship: Stoke City FC - Norwich City 2-2 (0-1)

22 kwietnia na Bet365 Stadium w Stoke-onym-Trencie odbyło się starcie 44. kolejki angielskiej Championship pomiędzy drużynami Stoke City i Norwich City. Pojedynek zakończył się remisem 2-2. Na stadionie stawiło się 25 487 widzów.

22 kwietnia  na Bet365 Stadium w Stoke-onym-Trencie odbyło się starcie  44. kolejki angielskiej Championship pomiędzy drużynami Stoke City  i Norwich City. Pojedynek zakończył się remisem 2-2. Na stadionie stawiło się 25 487 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 43 spotkania drużyna Stoke City (”Garncarze”) wygrała 17 razy i zanotowała 13 porażek oraz 13 remisów.

Już w pierwszych minutach drużyna Norwich City (”Kanarki”) próbowała rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Norwich City w 24. minucie spotkania, gdy Onel Hernández zdobył pierwszą bramkę. To już ósme trafienie tego zawodnika w sezonie.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu ”Kanarków”.

Jedenastka gospodarzy wyrównała wynik meczu. W 47. minucie na listę strzelców wpisał się Ashley Williams. Przy strzeleniu gola asystował Thibaud Verlinden.

Po chwili trener ”Kanarków” postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 54. minucie na plac gry wszedł Mario Vrančić, a murawę opuścił Tom Trybull.

Piłkarze gości odpowiedzieli strzeleniem gola. W 66. minucie Teemu Pukki dał prowadzenie swojej drużynie. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwudzieste ósme trafienie w sezonie. Bramka padła po podaniu Maria Vrančicia.

Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Stoke City doszło do zmiany. Thomas Ince wszedł za Thibauda Verlindena.

Drużyna Norwich City krótko cieszyła się prowadzeniem. Trwało to tylko trzy minuty, ponieważ jedenastka gospodarzy doprowadziła do remisu. Bramkę zdobył Thomas Edwards. Niedługo później trener Stoke City postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w formację obronną i w 81. minucie zastąpił zmęczonego Thomasa Edwardsa. Na boisko wszedł Nathan Collins, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych.

W 83. minucie Onel Hernández zastąpił Moritza Leitnera. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 2-2.

Przewaga zespołu ”Kanarków” w posiadaniu piłki była ogromna (64 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze nie potrafili wygrać meczu.

Jedenastka Stoke City zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Drużyna ”Garncarzy” w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

Jedenastka gości w drugiej połowie również wymieniła dwóch graczy.

Już w najbliższą sobotę zespół ”Garncarzy” zawalczy o kolejne punkty w Londynie. Jego rywalem będzie Millwall FC. Tego samego dnia Blackburn Rovers FC zagra z jedenastką Norwich City na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL