Reklama

Reklama

Liga angielska - 34. kolejka League One: Bristol Rovers FC - Blackpool FC 2-1 (0-1)

W starciu 34. kolejki angielskiej League One, które rozegrane zostało 15 lutego, zespół Bristolu Rovers wygrał z Blackpool FC 2-1 (0-1). Mecz na Memorial Stadium obejrzało 6 631 widzów.

W  starciu 34. kolejki angielskiej League One, które rozegrane zostało 15 lutego, zespół Bristolu Rovers wygrał  z Blackpool FC  2-1 (0-1). Mecz na Memorial Stadium obejrzało 6 631 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 19 spotkań drużyna Blackpool FC (”Mandarynki”) wygrała siedem razy, ale więcej przegrywała, bo osiem razy. Cztery mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do ”Mandarynek” w drugiej minucie spotkania, gdy Gary Madine strzelił pierwszego gola. Asystę zaliczył Connor Ronan.

Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie sędzia przyznał Jamesowi Husbandowi z zespołu gości. Była to 30. minuta pojedynku. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy za czerwoną kartkę zszedł z boiska Ben Heneghan osłabiając tym samym drużynę Blackpool FC. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu ”Mandarynek”.

Reklama

Na drugą połowę drużyna ”Mandarynek” wyszła w zmienionym składzie, za Gary'ego Madinego wszedł Oliver Turton. Kibice Blackpool FC nie mogli już doczekać się wprowadzenia Nathana Delfouneso. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie trzy zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Connor Ronan.

W 54. minucie arbiter pokazał żółtą kartkę Edwardowi Upsonowi z Bristolu Rovers. W 60. minucie za Aleksa Rodmana wszedł Josh Ginnelly.

Piłkarze gospodarzy w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Alfie Kilgour. Przy strzeleniu gola asystował Abumere Ogogo.

Trener Bristolu Rovers postanowił zagrać agresywniej. W 74. minucie zmienił pomocnika Jaydena Mitchella-Lawsona i na pole gry wprowadził napastnika Timmego Abrahama. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego drużyna zdołała strzelić gola i wygrać spotkanie. W tej samej minucie Abumere Ogogo został zmieniony przez Josha Barretta, co miało wzmocnić zespół Bristolu Rovers. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Armanda Gnanduilleta na Josepha Nuttalla.

Dalsze wysiłki podejmowane przez drużynę Bristolu Rovers przyniosły efekt bramkowy. W 84. minucie wynik ustalił Josh Ginnelly.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 2-1.

Zawodnicy gości otrzymali w meczu jedną żółtą kartkę i jedną czerwoną, natomiast ich przeciwnicy jedną żółtą.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

22 lutego drużyna Blackpool FC rozegra kolejny mecz w Kingstonie upon Tamizie. Jej rywalem będzie AFC Wimbledon. Tego samego dnia Sunderland AFC będzie gościć drużynę Bristolu Rovers.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL