Reklama

Reklama

Liga angielska - 26. kolejka League One: Southend United FC - Gillingham FC 0-1 (0-0)

18 lutego na Roots Hall w Southend-on-Sei odbył się mecz 26. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Southend United i Gillingham FC. Starcie zakończyło się zwycięstwem Gillingham FC 1-0. Spotkanie obejrzało 6 021 widzów.

18 lutego  na Roots Hall w Southend-on-Sei odbył się mecz  26. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Southend United  i Gillingham FC. Starcie zakończyło się zwycięstwem Gillingham FC 1-0. Spotkanie obejrzało 6 021 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 28 pojedynków zespół Gillingham FC wygrał 10 razy i zanotował tyle samo porażek oraz osiem remisów.

Od pierwszych minut zespół Gillingham FC zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Southend United była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Jedyną kartkę w pierwszej połowie otrzymał Jack Tucker z drużyny gości. Była to 30. minuta pojedynku.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Drugą połowę jedenastka Gillingham FC rozpoczęła w zmienionym składzie, za Mikaela Mandrona wszedł Jordan Graham. W 63. minucie za Matthew Willocka wszedł Olly Lee.

Jedyną bramkę meczu zdobył Connor Ogilvie dla zespołu Gillingham FC. Bramka padła w tej samej minucie. Asystę zaliczył Jordan Graham.

W 72. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Maksa Ehmera z Gillingham FC, a w 74. minucie Milesa Mitchella-Nelsona z drużyny przeciwnej. Na kwadrans przed zakończeniem meczu w drużynie Southend United doszło do zmiany. Joe Shaughnessy wszedł za Harry'ego Kyprianou. Trener Southend United postanowił zagrać agresywniej. W 85. minucie zmienił pomocnika Terrella Egbriego i na pole gry wprowadził napastnika Matta Rusha. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry arbiter pokazał kartkę Charliemu Kelmanowi, piłkarzowi Southend United. Kibice Gillingham FC nie mogli już doczekać się wprowadzenia Regana Charlesa-Cooka. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie dwa strzelone gole. Murawę musiał opuścić Jordan Roberts.

Zawodnicy obu drużyn dostali po dwie żółte kartki.

Jedenastka Southend United w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Natomiast zespół gości w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę drużyna Gillingham FC będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie Lincoln City. Tego samego dnia Burton Albion FC zagra z zespołem Southend United na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL