Reklama

Reklama

Liga angielska - 25. kolejka League One: Milton Keynes Dons - Bristol Rovers 3-0 (1-0)

1 stycznia na Stadium mk odbyło się spotkanie 25. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Milton Keynes Dons i Bristolu Rovers. Starcie zakończyło się zwycięstwem Milton Keynes Dons 3-0. Mecz obejrzało 8 236 widzów.

1 stycznia  na Stadium mk odbyło się spotkanie  25. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Milton Keynes Dons  i Bristolu Rovers. Starcie zakończyło się zwycięstwem Milton Keynes Dons 3-0. Mecz obejrzało 8 236 widzów.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 13 pojedynków drużyna Bristolu Rovers wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo sześć razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Już w początkowych minutach meczu dokonano zmiany. W 12. minucie za Anssiego Jaakkolę wszedł Jordi van Stappershoef.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Milton Keynes Dons w 16. minucie spotkania, gdy Rhys Healey strzelił pierwszego gola. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego piąte trafienie w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał David Kasumu.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Milton Keynes Dons.

Drugą połowę zespół Bristolu Rovers rozpoczął w zmienionym składzie, za Abumere'a Ogogo wszedł Cameron Hargreaves.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka Milton Keynes Dons, zdobywając kolejną bramkę. W 60. minucie skutecznym uderzeniem popisał się Sam Nombe. To pierwszy gol tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat.

Trener Milton Keynes Dons wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Bena Reevesa. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Conor McGrandles. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić trzeciego gola. Niedługo później trener Bristolu Rovers postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 78. minucie na plac gry wszedł Kyle Bennett, a murawę opuścił Rollin Menayese.

Trzeba było trochę poczekać, aby Kieran Agard wywołał eksplozję radości wśród kibiców Milton Keynes Dons, zdobywając kolejną bramkę w 84. minucie meczu. Asystę zanotował Jordan Houghton.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 3-0.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę drużyna Bristolu Rovers rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Bury FC. Tego samego dnia Burton Albion FC będzie rywalem zespołu Milton Keynes Dons w meczu, który odbędzie się w Burton-upon-Trencie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL