Reklama

Reklama

Liga angielska - 20. kolejka League One: Bristol Rovers FC - Southend United FC 4-2 (0-2)

W meczu 20. kolejki angielskiej League One, który rozegrany został 7 grudnia, zespół Bristolu Rovers wygrał z Southend United 4-2 (0-2). Mecz na Memorial Stadium obejrzało 6 797 widzów.

W  meczu 20. kolejki angielskiej League One, który rozegrany został 7 grudnia, zespół Bristolu Rovers wygrał  z Southend United  4-2 (0-2). Mecz na Memorial Stadium obejrzało 6 797 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 31 starć drużyna Bristolu Rovers wygrała 11 razy i zanotowała dziewięć porażek oraz 11 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu piłkarze Southend United nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 13. minucie bramkę zdobył Tom Hopper. To pierwszy gol tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Brandon Goodship.

Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Bristol Rovers: Markowi Little'owi w 25. i Tony'emu Craigowi w 27. minucie.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Southend United w 36. minucie spotkania, gdy Brandon Goodship zdobył drugą bramkę. Asystę przy golu zanotował Stephen McLaughlin.

W 42. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Abumere'a Ogogo z Bristolu Rovers, a w 45. minucie Roberta Kiernana z drużyny przeciwnej.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Jonson Clarke-Harris. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie.

Chwilę później trener Southend United postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 52. minucie na plac gry wszedł Stephen Humphrys, a murawę opuścił Tom Hopper.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 56. minucie Abumere Ogogo wyrównał wynik meczu.

W 63. minucie Jason Demetriou zastąpił Ethana Hamiltona. A trener Bristolu Rovers wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Victora Adeboyejo. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Tom Nichols. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić dającego prowadzenie gola.

Niedługo później Edward Upson wywołał eksplozję radości wśród kibiców Bristolu Rovers, zdobywając kolejną bramkę w 75. minucie pojedynku.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół Bristolu Rovers, strzelając kolejnego gola. W 81. minucie wynik ustalił Alfie Kilgour. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Tony Craig.

W 84. minucie Brandon Goodship został zmieniony przez Emile'a Acauaha, co miało wzmocnić jedenastkę Southend United. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jonsona Clarkego-Harrisa na Tylera Smitha oraz Edwarda Upsona na Camerona Hargreavesa. Jedyną kartkę w drugiej połowie sędzia przyznał Richardowi Taylorowi z Southend United. Była to 85. minuta meczu. Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 4-2.

Arbiter pokazał trzy żółte kartki piłkarzom Bristolu Rovers, natomiast zawodnikom gości przyznał dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

14 grudnia drużyna Southend United rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Rotherham United FC. Tego samego dnia Ipswich Town będzie gościć zespół Bristolu Rovers.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL