Reklama

Reklama

Liga angielska - 18. kolejka League One: Burton Albion FC - Southend United FC 1-1 (0-1)

3 grudnia na Pirelle Stadium w Burton-upon-Trencie odbył się pojedynek 18. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Burton Albion i Southend United. Mecz zakończył się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 1 880 widzów.

3 grudnia  na Pirelle Stadium w Burton-upon-Trencie odbył się pojedynek  18. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Burton Albion  i Southend United. Mecz zakończył się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 1 880 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 16 starć drużyna Southend United wygrała sześć razy, ale więcej przegrywała, bo siedem razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Od pierwszych minut zespół Southend United zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Burton Albion była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Southend United w 21. minucie spotkania, gdy Stephen McLaughlin zdobył pierwszą bramkę. Asystę zaliczył Isaac Hutchinson.

Reklama

W 33. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska John-Joe O'Toole osłabiając tym samym zespół gospodarzy. Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Jasonowi Demetriou z drużyny gości. Była to 35. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Southend United.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy sędzia przyznał żółtą kartkę Timothee Diengowi z Southend United.

Drużyna Southend United niedługo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to 28 minut, zespół gospodarzy doprowadził do remisu. Gola strzelił Scott Fraser. W 52. minucie arbiter pokazał żółtą kartkę Stephenowi McLaughlinowi, zawodnikowi gości.

W następstwie utraty bramki trener Southend United postanowił zagrać agresywniej. W 55. minucie zmienił pomocnika Stephena McLaughlina i na pole gry wprowadził napastnika Stephena Humphrysa, który w bieżącym sezonie ma na koncie już pięć goli. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 65. minucie Sam Mantom został zmieniony przez Simona Coksa. Na kwadrans przed zakończeniem starcia w drużynie Southend United doszło do zmiany. Eren Kinali wszedł za Brandona Goodshipa.

Chwilę później trener Burton Albion postanowił bronić wyniku. W 80. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Davida Templetona wszedł Reece Hutchinson, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Burton Albion utrzymać remis. W 81. minucie żółtą kartkę dostał Jake Buxton z zespołu gospodarzy. Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 1-1.

Arbiter przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom gości w pierwszej połowie, a w drugiej dwie. Zawodnicy drużyny przeciwnej obejrzeli w pierwszej połowie jedną czerwoną kartkę, natomiast w drugiej jedną żółtą.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Southend United będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie Bristol Rovers FC. Tego samego dnia Lincoln City zagra z drużyną Burton Albion na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL