Reklama

Reklama

Gillingham FC - Shrewsbury Town FC 0-0. Liga angielska - 41. kolejka League One

W starciu 41. kolejki angielskiej League One, które rozegrane zostało 10 kwietnia, drużyna Gillingham FC zremisowała ze Shrewsbury Town 0-0. Spotkanie odbyło się na Priestfield Stadium.

W  starciu 41. kolejki angielskiej League One, które rozegrane zostało 10 kwietnia, drużyna Gillingham FC zremisowała  ze Shrewsbury Town  0-0. Spotkanie odbyło się na Priestfield Stadium.

Zespół Shrewsbury Town przed meczem zajmował 17. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niego na wagę złota.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 15 meczów jedenastka Shrewsbury Town wygrała cztery razy i tyle samo razy przegrywała. Siedem meczów zakończyło się remisem.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Stuartowi O'Keefe'owi z Gillingham FC. Była to 22. minuta meczu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Na drugą połowę zespół Gillingham FC wyszedł w zmienionym składzie, za Johna Akinde'a wszedł Dominic Samuel. Na murawie, jak to często zdarzało się Gillingham FC w tym sezonie, pojawił się Robbie McKenzie, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 46. minucie Stuarta O'Keefe'a.

Między 68. a 78. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. W 79. minucie Alexander MacDonald został zmieniony przez Olivera Lee. W 86. minucie boisko opuścili zawodnicy gości: Harrison Chapman, Curtis Main, a na ich miejsce weszli Shaun Whalley, Daniel Udoh.

Kibice Shrewsbury Town nie mogli już doczekać się wprowadzenia Davida Edwardsa. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 20 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Sean Goss.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia przyznał trzy żółte kartki piłkarzom Gillingham FC, a zawodnikom gości pokazał jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy wtorek drużyna Shrewsbury Town zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie Oxford United FC. Natomiast 17 kwietnia Oxford United FC będzie gościć jedenastkę Gillingham FC.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL