Reklama

Reklama

Gillingham FC - Crewe Alexandra FC 4-1 (3-0). Liga angielska - 26. kolejka League One

W meczu 26. kolejki angielskiej League One, który rozegrany został 26 stycznia, drużyna Gillingham FC wygrała z Crewe Alexandra 4-1 (3-0). Spotkanie odbyło się na Priestfield Stadium.

W  meczu 26. kolejki angielskiej League One, który rozegrany został 26 stycznia, drużyna Gillingham FC wygrała  z Crewe Alexandra  4-1 (3-0). Spotkanie odbyło się na Priestfield Stadium.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 13 pojedynków drużyna Crewe Alexandra wygrała pięć razy, ale więcej przegrywała, bo osiem razy. Żadne starcie nie zakończyło się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu zawodnicy Gillingham FC nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 11. minucie z rzutu karnego bramkę zdobył Jordan Graham. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie.

Trzeba było trochę poczekać, aby Oliver Lee wywołał eksplozję radości wśród kibiców Gillingham FC, strzelając kolejnego gola w 38. minucie meczu. Sytuację bramkową stworzył Jordan Graham.

Reklama

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W ostatniej minucie pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Kyle Dempsey.

W 46. minucie arbiter ukarał kartką Vadaine'a Olivera, zawodnika Gillingham FC. W 62. minucie za Owena Dale'a wszedł Stephen Walker.

W tej samej minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Oliver Lee z Gillingham FC. Przy zdobyciu bramki pomagał Connor Ogilvie.

Trener Crewe Alexandra wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Luke'a Murphy'ego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Tom Lowery. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić pierwszą bramkę. Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy kartkę dostał Robbie Cundy z zespołu gospodarzy.

Piłkarze Crewe Alexandra odpowiedzieli strzeleniem gola. W 80. minucie wynik ustalił Chris Porter.

Po chwili trener Gillingham FC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 88. minucie na plac gry wszedł John Akinde, a murawę opuścił Vadaine Oliver. W 90. minucie boisko opuścili piłkarze gospodarzy: Alexander MacDonald, Stuart O'Keefe, a na ich miejsce weszli Jordan Graham, Oliver Lee. Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w doliczonej trzeciej minucie starcia, arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Johnowi Akinde'owi i Travisowi Johnsonowi.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 4-1.

Przewaga drużyny Crewe Alexandra w posiadaniu piłki była ogromna (66 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Jedenastka Gillingham FC zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Arbiter pokazał trzy żółte kartki zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Crewe Alexandra przyznał jedną.

Drużyna Gillingham FC w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości w drugiej połowie dokonał czterech zmian.

Już w najbliższą sobotę drużyna Gillingham FC będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie Sunderland AFC. Tego samego dnia Ipswich Town zagra z drużyną Crewe Alexandra na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL