Reklama

Reklama

Fleetwood Town FC - Bristol Rovers FC 0-0. Liga angielska - 28. kolejka League One

6 lutego na Highbury Stadium odbyło się starcie 28. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Fleetwood Town i Bristolu Rovers. Pojedynek zakończył się remisem 0-0.

6 lutego  na Highbury Stadium odbyło się starcie  28. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Fleetwood Town  i Bristolu Rovers. Pojedynek zakończył się remisem 0-0.

Zespół Bristolu Rovers przed meczem zajmował 20. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niego na wagę złota.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na dziewięć meczów drużyna Bristolu Rovers wygrała trzy razy i tyle samo razy przegrywała. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Daniel Batty z jedenastki gospodarzy. Była to 20. minuta pojedynku.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 63. minucie arbiter przyznał kartkę Maksowi Ehmerowi z Bristolu Rovers. Chwilę później trener Bristolu Rovers postanowił wzmocnić linię pomocy i w 65. minucie zastąpił zmęczonego Bena Liddle'a. Na boisko wszedł Luke McCormick, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

W tej samej minucie trener Fleetwood Town postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Mark Duffy, a murawę opuścił Callum Camps. W 66. minucie Kyle Vassell zastąpił Harveya Saundersa. Między 73. a 83. minutą, boisko opuścili zawodnicy Fleetwood Town: Josh Morris, Daniel Batty, na ich miejsce weszli: Barrie McKay, Harrison Biggins. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Jamesa Daly'ego, Brandona Hanlana zajęli: Alex Rodman, Jonah Ayunga.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze obu drużyn otrzymali po jednej żółtej kartce.

Zespół Fleetwood Town w drugiej połowie wymienił czterech graczy. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższy wtorek zespół Bristolu Rovers będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Oxford United FC. Tego samego dnia Doncaster Rovers FC zagra z zespołem Fleetwood Town na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL