Reklama

Reklama

Burton Albion FC - Gillingham FC 1-1 (0-1). Liga angielska - 45. kolejka League One

1 maja na Pirelli Stadium w Burton-upon-Trencie odbył się mecz 45. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Burton Albion i Gillingham FC. Pojedynek zakończył się remisem 1-1.

1 maja  na Pirelli Stadium w Burton-upon-Trencie odbył się mecz  45. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Burton Albion  i Gillingham FC. Pojedynek zakończył się remisem 1-1.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą siedem razy. Drużyna Burton Albion wygrała aż cztery razy, zremisowała raz, a przegrała tylko dwa.

Już w początkowych minutach meczu dokonano zmiany. W 11. minucie Ryan Edwards został zmieniony przez Owena Gallachera.

W 13. minucie kartkę dostał Terry Taylor, zawodnik gospodarzy.

Trzeba było trochę poczekać, aby Jordan Graham wywołał eksplozję radości wśród kibiców Gillingham FC , strzelając gola w 37. minucie starcia. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwunaste trafienie w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Vadaine Oliver.

Reklama

W 39. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Alexandra MacDonalda z Gillingham FC, a w pierwszej minucie doliczonego czasu Kane'a Hemmingsa z drużyny przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Gillingham FC.

Trener Burton Albion postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 69. minucie na plac gry wszedł Mike Fondop-Talum, a murawę opuścił Kane Hemmings. W tej samej minucie w zespole Burton Albion doszło do zmiany. Daniel Rowe wszedł za Owena Gallachera.

A kibice Gillingham FC nie mogli już doczekać się wprowadzenia Dominica Samuela. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie trzy zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Oliver Lee. W 80. minucie Vadaine Oliver został zmieniony przez Johna Akinde'a, co miało wzmocnić drużynę Gillingham FC. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Joe Powella na Ryana Brooma. Na pięć minut przed zakończeniem pojedynku sędzia pokazał kartkę Joshowi Earlowi z jedenastki gospodarzy.

Mimo że zespół Burton Albion nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 99 ataków oddał tylko trzy celne strzały, to w końcu zdobył długo wyczekiwaną przez ich kibiców bramkę. W 90. minucie wynik ustalił Ryan Broom.

Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Burton Albion: Ryanowi Broomowi i Mike'owi Fondopowi-Talumowi. Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1-1.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Sędzia pokazał pięć żółtych kartek zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom Gillingham FC przyznał jedną.

Jedenastka gospodarzy dokonała czterech zmian. Natomiast drużyna Gillingham FC w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

9 maja zespół Gillingham FC będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego rywalem będzie Plymouth Argyle FC. Tego samego dnia Oxford United FC będzie gościć drużynę Burton Albion.

Reklama

Reklama

Reklama