Reklama

Reklama

Bristol Rovers - Accrington Stanley 4-1 (2-0). Liga angielska - 35. kolejka League One

9 marca na Memorial Stadium odbył się pojedynek 35. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Bristolu Rovers i Accrington Stanley. Mecz zakończył się zwycięstwem Bristolu Rovers 4-1.

9 marca  na Memorial Stadium odbył się pojedynek  35. kolejki angielskiej League One pomiędzy drużynami Bristolu Rovers  i Accrington Stanley. Mecz zakończył się zwycięstwem Bristolu Rovers 4-1.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Drużyna Bristolu Rovers plącze się na dole tabeli zajmując 21. pozycję, za to jedenastka Accrington Stanley (”Stanley”) zajmując siódme miejsce w rozgrywkach była zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Drużyna Accrington Stanley wygrała dwa razy, zremisowała tyle samo, nie przegrywając żadnego spotkania.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Bristolu Rovers w 14. minucie spotkania, gdy Luke Leahy zdobył pierwszą bramkę. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Zain Westbrooke.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Benowi Barclayowi z Accrington Stanley. Była to 35. minuta starcia.

Trzeba było trochę poczekać, aby Alex Rodman wywołał eksplozję radości wśród kibiców Bristolu Rovers, strzelając kolejnego gola w pierwszej minucie doliczonego czasu spotkania. Bramka padła po podaniu Edwarda Upsona.

W 63. minucie Dion Charles został zmieniony przez Adama Phillipsa.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 66. minucie na listę strzelców wpisał się Sam Nicholson. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Bristolu Rovers w 68. minucie spotkania, gdy Zain Westbrooke zdobył czwartą bramkę. Przy strzeleniu gola pomagał Luke McCormick.

Na 16 minut przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Bristolu Rovers doszło do zmiany. Brandon Hanlan wszedł za Sama Nicholsona.

Mimo że drużyna Accrington Stanley nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 70 ataków oddała tylko trzy celne strzały, to w końcu strzeliła długo wyczekiwanego przez ich kibiców gola. W 77. minucie wynik ustalił Paul Smyth. To pierwsza bramka tego piłkarza w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Asystę przy golu zanotował Sean McConville.

Na 12 minut przed zakończeniem meczu kartkę otrzymał Luke McCormick z jedenastki gospodarzy. Po chwili trener Bristolu Rovers postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 84. minucie na plac gry wszedł James Daly, a murawę opuścił Jonah Ayunga. W tej samej minucie w drużynie Bristolu Rovers doszło do zmiany. Cameron Hargreaves wszedł za Zaina Westbrooke'a.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 4-1.

Jedenastka Bristolu Rovers zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała 12 celnych strzałów, dwa razy obijała słupki bramki drużyny Accrington Stanley.

Zawodnicy obu drużyn obejrzeli po jednej żółtej kartce.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Accrington Stanley w drugiej połowie wymieniła jednego zawodnika.

Już w najbliższą sobotę zespół Accrington Stanley rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jego rywalem będzie Milton Keynes Dons FC. Tego samego dnia AFC Wimbledon zagra z jedenastką Bristolu Rovers na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL