Reklama

Reklama

AFC Bournemouth - Birmingham City FC 3-2 (1-1). Liga angielska - 28. kolejka Championship

W starciu 28. kolejki angielskiej Championship, które rozegrane zostało 6 lutego, jedenastka Bournemouth wygrała z Birminghamem City 3-2 (1-1). Pojedynek odbył się na Vitality Stadium.

W  starciu 28. kolejki angielskiej Championship, które rozegrane zostało 6 lutego, jedenastka Bournemouth wygrała  z Birminghamem City  3-2 (1-1). Pojedynek odbył się na Vitality Stadium.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Drużyna Birminghamu City (”The Blues”) znajduje się na dole tabeli zajmując 22. pozycję, za to zespół Bournemouth (”The Cherries”) zajmując szóste miejsce w rozgrywkach był zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą pięć razy. Jedenastka Bournemouth wygrała aż cztery razy, a przegrała tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Birminghamu City w 27. minucie spotkania, gdy Scott Hogan zdobył pierwszą bramkę.

Reklama

Piłkarze Bournemouth otrząsnęli się z chwilowego letargu. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. W 36. minucie Arnaut Groeneveld wyrównał wynik meczu. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. Asystę zanotował Jack Wilshere.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na pół godziny przed końcowym gwizdkiem na listę strzelców wpisał się Jack Wilshere. Asystę przy golu zaliczył Adam Smith.

W 67. minucie Ivan Šunjić zastąpił Rekeema Harpera. W tej samej minucie trener ”The Blues” postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Jonathan Leko, a murawę opuścił Jérémie Bela. A trener Bournemouth wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Philipa Billinga. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Jack Wilshere. Posunięcie trenera było słuszne. Philipa Billinga strzelił zwycięskiego gola w 77. minucie spotkania.

Piłkarze gości szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 68. minucie gola wyrównującego strzelił Scott Hogan. Przy strzeleniu gola pomagał Iván Sánchez.

Kilka chwil później okazało się, że dalsze wysiłki podejmowane przez jedenastkę Bournemouth przyniosły efekt bramkowy. W 77. minucie wynik ustalił Philip Billing. Bramka padła po podaniu Arnauta Groenevelda.

Od 78. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej. Między 85. a 90. minutą, boisko opuścili piłkarze Birminghamu City: Maxime Colin, Scott Hogan, Iván Sánchez, na ich miejsce weszli: Yan Valery, Lukas Jutkiewicz, Sam Cosgrove. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Davida Brooksa, Arnauta Groenevelda zajęli: Jack Stacey, Diego Rico. Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3-2.

Drużyna ”The Blues” zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia przyznał jedną żółtą kartkę ”The Cherries”, a zawodnikom gości pokazał dwie.

Jedenastka Bournemouth w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości w drugiej połowie wymienił pięciu zawodników.

Już w najbliższą sobotę drużyna Bournemouth będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie Nottingham Forest. Tego samego dnia Luton Town FC zagra z jedenastką Birminghamu City na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL