Reklama

Reklama

41. kolejka League Two: Macclesfield Town FC - Morecambe FC 1-1 (1-1)

6 kwietnia na Moss Rose Ground odbył się pojedynek 41. kolejki angielskiej League Two pomiędzy drużynami Macclesfield Town i Morecambe. Mecz zakończył się remisem 1-1. Starcie obejrzało 2 072 widzów.

6 kwietnia  na Moss Rose Ground odbył się pojedynek  41. kolejki angielskiej League Two pomiędzy drużynami Macclesfield Town  i Morecambe. Mecz zakończył się remisem 1-1. Starcie obejrzało 2 072 widzów.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 12 spotkań drużyna Macclesfield Town wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo pięć razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Po nieciekawym początku meczu zawodnicy Morecambe nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 26. minucie bramkę zdobył Zachary Mills. Asystę przy golu zanotował Steven Old.

Reklama

Kilka chwil później okazało się, że wysiłki podejmowane przez zespół Macclesfield Town w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 33. minucie na listę strzelców wpisał się Elliot Durrell. Asystę zaliczył Scott Wilson.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Trener Macclesfield Town postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 64. minucie na plac gry wszedł Harry Smith, a murawę opuścił Scott Wilson. W 66. minucie Liam Mandeville zastąpił Richie Bennetta.

W 69. minucie w drużynie Macclesfield Town doszło do zmiany. Danny Whitaker wszedł za Michaela Rosego. A trener Morecambe wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Aleksa Kenyona. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Aaron Wildig. W 83. minucie Piero Mingoia został zmieniony przez Jordana Cranstona, co miało wzmocnić drużynę Morecambe. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Reece'a Cole'a na Liandra Martisa.

W drugiej połowie nie padły bramki.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Arbiter nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy wtorek zespół Macclesfield Town będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego rywalem będzie Exeter City FC. Natomiast 13 kwietnia Grimsby Town FC zagra z zespołem Morecambe na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL