Reklama

Reklama

40. kolejka Championship: Blackburn Rovers FC - Stoke City FC 0-1 (0-1)

W spotkaniu 40. kolejki angielskiej Championship, które rozegrane zostało 6 kwietnia, zespół Blackburnu Rovers przegrał ze Stoke City 0-1 (0-1). Mecz na Ewood Park obejrzało 17 478 widzów.

W  spotkaniu 40. kolejki angielskiej Championship, które rozegrane zostało 6 kwietnia, zespół Blackburnu Rovers przegrał  ze Stoke City  0-1 (0-1). Mecz na Ewood Park obejrzało 17 478 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 41 razy. Jedenastka Stoke City (”Garncarze”) wygrała aż 20 razy, zremisowała dziewięć, a przegrała tylko 12.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Jedyną bramkę meczu dla Stoke City zdobył Oghenekaro Etebo w 14. minucie. Asystę przy golu zaliczył Thomas Ince.

W 39. minucie Thomas Ince zastąpił Sam Clucasa. W trzeciej minucie doliczonego czasu karnego dla Stoke City nie wykorzystał Bojan Krkic. Bramkarz wykazał się świetnym refleksem na linii bramkowej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Stoke City.

Reklama

Na drugą połowę drużyna Blackburnu Rovers (”Wędrowcy”) wyszła w zmienionym składzie, za Charliego Mulgrewa wszedł Derrick Williams. Na murawie, jak to często zdarzało się ”Garncarzom” w tym sezonie, pojawił się Ashley Williams, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 53. minucie Ryana Shawcrossa. Rezultat meczu pokazał, że zmiana była dobrym posunięciem trenera.

W 61. minucie Bojan Krkic został zmieniony przez Sama Vokesa, co miało wzmocnić zespół Stoke City. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Richarda Smallwooda na Lewisa Travisa w 73. minucie. Na kwadrans przed zakończeniem pojedynku kartką został ukarany Derrick Williams, piłkarz ”Wędrowców”. Chwilę później trener Blackburnu Rovers postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 77. minucie na plac gry wszedł Ben Brereton, a murawę opuścił Ryan Nyambe.

W czwartej minucie doliczonego czasu gry kartkę obejrzał Elliott Bennett z Blackburnu Rovers. W drugiej połowie nie padły bramki.

Jedenastka ”Wędrowców” postawiła autobus przed swoją bramką, praktycznie nie atakowała, a akcje jej zawodników pod bramką rywali można policzyć na palcach jednej ręki.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter nie ukarał zawodników gości żadną kartką, natomiast ”Wędrowcom” wręczył dwie żółte.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższy wtorek zespół Stoke City zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jego przeciwnikiem będzie Swansea City AFC. Tego samego dnia Derby County zagra z zespołem ”Wędrowców” na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL