Znany alpinista w szpitalu. Został ewakuowany z gór. Przeszedł zawał serca
Dramatyczne chwile przeżył Simone Moro w Himalajach. Legendarny włoski alpinista - przygotowujący się do ataku Manaslu m.in. z Oswaldem Rodrigo Pereirą z Polski - doznał zawału serca w Nepalu i został pilnie ewakuowany śmigłowcem do szpitala w Katmandu, gdzie przeszedł operację.

Simone Moro to jedna z najwybitniejszych postaci współczesnego alpinizmu i prawdziwa legenda gór wysokich. Włoski himalaista jako jedyny człowiek w historii dokonał pierwszych zimowych wejść na cztery ośmiotysięczniki: Sziszapangmę, Makalu, Gaszerbrum II oraz Nanga Parbat. Czterokrotnie stanął również na Mount Evereście, potwierdzając swoją niezwykłą klasę i odporność psychiczną. Poza działalnością stricte wspinaczkową Moro od lat pracuje jako pilot śmigłowca ratowniczego, biorąc udział w najbardziej wymagających akcjach ratunkowych w Himalajach i niosąc pomoc innym alpinistom. Teraz to jednak jemu potrzebna była pomoc.
Simone Moro przeszedł zawał serca. Śmigłowiec ewakuował go do szpitala
Ostatnie tygodnie Simone Moro spędził w Nepalu, gdzie wraz z Nimą Rinjim Sherpą oraz Oswaldem Rodrigo Pereirą z Polski realizował plan aklimatyzacyjny przed zimową próbą zdobycia Manaslu. W ramach przygotowań zespół zaplanował co najmniej dwa wejścia na Mera Peak, a nawet nocleg na wierzchołku. Moro i Nima Rinji dotarli na szczyt Mera Peak, liczący 6476 m n.p.m. i uznawany za najwyższy szczyt trekkingowy Nepalu, w bardzo szybkim tempie - w około 2 godziny i 20 minut z wysoko położonego obozu.
Problemy pojawiły się jednak po już zejściu do wioski Khare, położonej na wysokości 5045 m n.p.m. Kilka dni po zdobyciu Mera Peak 58-letni Włoch poczuł się źle i zaczął odczuwać silny dyskomfort podczas marszu. Po konsultacji wideo z jego zaufanymi lekarzami we Włoszech podjęto decyzję o natychmiastowej ewakuacji medycznej. Ze względu na późną porę nie było to możliwe tego samego dnia, dlatego następnego dnia Simone Moro został przetransportowany śmigłowcem do Katmandu.
W szpitalu HAMS u alpinisty zdiagnozowano zawał serca i przeprowadzono operację pomostowania tętnic wieńcowych. Obecnie Moro przebywa na oddziale intensywnej terapii, a lekarze określają jego stan jako stabilny. Członkowie zespołu poinformowali, że czuje się lepiej, jest w dobrym humorze i pozostaje pod stałą opieką specjalistów, przechodząc szczegółowe badania.











