Tajemnicze okoliczności śmierci Artura Hajzera. Irracjonalne SMS-y, uśmiercony kolega

Mężczyzna w sportowej kurtce z polskim godłem oraz logotypem Orlen na tle rozmytych czarno-białych portretów innych osób.
Artur HajzerAndrzej IwańczukReporter

W skrócie

  • Artur Hajzer był jednym z najwybitniejszych polskich himalaistów, zmarł tragicznie podczas zejścia z Gaszerbrum I w 2013 roku.
  • Okoliczności jego śmierci są do dziś tajemnicze, a relacje wskazują na możliwe halucynacje lub dezorientację Hajzera tuż przed tragedią.
  • Wspomnienia żony oraz partnera wspinaczkowego budują obraz dramatycznych, pełnych niepokoju godzin poprzedzających jego śmierć.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
''Wydarzenia'': 17-latka najmłodszą uczestniczką maratonu w HimalajachPolsat NewsPolsat News

Tragedia na Gaszerbrum i chaos informacyjny. "Przez dwa dni byłem uznany za zmarłego"

Przez dwa dni byłem uznany praktycznie za zmarłego. Dopiero po tym czasie okazało się, że ta sytuacja jest zupełnie odmienna. Bardzo się zdziwiłem, że Artur wysłał takiego smsa
mówił Kaczkan w 2019 roku w programie "Sektor Gości". 

Zobacz również:

"Mógł mieć halucynacje. W czasie jednej z wypraw zobaczył wróżkę, która groziła mu palcem"

Zobacz również:

Wspinacz górski w zimowym stroju, z kaskiem, goglami i sprzętem asekuracyjnym, zabezpieczony liną na stromym, ośnieżonym zboczu skalnym.
Artur HajzerKATARZYNA ZAREMBA/SEEast News
Mężczyzna w okularach z krótkimi ciemnymi włosami, ubrany w ciemną koszulę, siedzi na tle niebieskiej ścianki z napisem i czerwonym elementem graficznym.
Marcin KaczkanTediNewspix.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?