Kapitalny wyczyn Andrzeja Bargiela. Jest pierwszy na świecie. Historyczne osiągnięcie
Polski skialpinista Andrzej Bargiel zrobił coś, co przejdzie do historii. Jako pierwszy człowiek na świecie wszedł na Mount Everest (8849 m n.p.m.) i zjechał z jego wierzchołka na nartach do wysokości bazy (ok. 5364 m n.p.m.). I to bez wspomagania tlenem. To przełomowy moment w światowym skialpinizmie. Jego historia na Mount Everest zostanie pokazana w filmie dokumentalnym, który zaplanowano na przyszły rok.

Andrzej Bargiel - urodzony w 1988 roku w Łętowni (woj. małopolskie) od dziecka był związany z górami i sportem. "To utytułowany skialpinista, wielokrotny mistrz Polski i reprezentant kraju w narciarstwie wysokogórskim. Na arenie międzynarodowej zasłynął jako pionier ekstremalnych zjazdów z najwyższych szczytów świata, wyznaczając nowe granice w himalaizmie i narciarstwie. Dzięki swoim osiągnięciom Bargiel zyskał światowe uznanie, inspirując kolejne pokolenia pasjonatów gór i pokazując, że nawet najbardziej nieprawdopodobne cele są możliwe do zrealizowania" - czytamy w informacji prasowej.
22 września Bargiel rozpoczął narciarski zjazd ze szczytu Mount Everest - najwyżej położonego miejsca na Ziemi. Noc spędził w obozie, a następnego dnia dotarł do bazy. Tym samym zrealizował swoje wielkie marzenie. Został pierwszą osobą na świecie, która dokonała tego bez wspomagania tlenem z butli.
Historyczny wyczyn Polaka. "Marzenie stało się rzeczywistością"
- To jeden z ważniejszych kroków w mojej sportowej karierze. Zjazd z Everestu bez tlenu był dla mnie marzeniem, które dojrzewało latami. Wiedziałem, że trudne jesienne warunki i poprowadzenie linii zjazdu przez lodowiec Khumbu to największe wyzwanie, z jakim mogę się zmierzyć. Dzięki wsparciu Red Bulla i teamu na miejscu, moje marzenie w końcu stało się rzeczywistością - powiedział Andrzej Bargiel tuż po zjeździe.
- Wejście było trudne, ponieważ w tej porze roku nie działają inne wyprawy. Trzeba wykonać dużo więcej pracy. Na koniec są dużo trudniejsze warunki i ten Everest jesienny a wiosenny to zupełnie inna historia. Najwygodniej byłoby mi wyjść z bazy prosto na szczyt, ale warunki nie zawsze na to pozwalają. W tym wypadku tak się właśnie stało. To jest strasznie wysoko. Trzeba być dobrze przygotowanym, żeby być w stanie wiele godzin funkcjonować powyżej ośmiu tysięcy metrów - dodawał w rozmowie z redbull.com.
Na szczycie Mount Everest Andrzej Bargiel spędził tylko kilka minut. Następnie założył narty i napisał historię. W przeszłości do tego wyczynu podchodził dwukrotnie. W 2019 roku projekt przerwał ogromny serak (lodowa bryła oderwana od podłoża), zawieszony nad lodowcem Khumbu. Wyprawa w 2022 roku nie odbyła się ze względu na zagrażającą bezpieczeństwu śnieżycę. Trzecie podejście okazało się skuteczne.






![Ukraina -Polska: piłka meczowa [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MX6HMBUDDPH9S-C401.webp)


![Grbić po zwycięstwie nad Ukrainą. "To, jak wróciliśmy, cieszy mnie najbardziej" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MX77D53YOHDHB-C401.webp)



