Reklama

Reklama

Zwycięstwa Górnika i Sandecji. ŁKS odpada?

Piłkarze Widzewa pokonali GKS Katowice 3-0 i już dzisiaj mogli świętować awans do Ekstraklasy, ale muszą jeszcze poczekać, bo swoje mecze w zaległej 26. kolejce 1. ligi wygrały także dwa kolejne zespoły w tabeli - Górnik Zabrze i Sandecja. Z walki o awans powoli odpada ŁKS, który kończącym 26. kolejkę czwartkowym meczu przegrał 0-1 z Flotą w Świnoujściu.

1. liga - zobacz wyniki, strzelców, tabelę i układ par w następnych kolejkach

Sandecja zgodnie z przewidywaniami nie zostawiła złudzeń ostatniej w tabeli Stali Stalowa Wola i przed własną publicznością wygrała 3-0. Tym samym "Stalówka" definitywnie straciła szanse na utrzymanie w 1. lidze. Pięć kolejek przed końcem traci 15 punktów do zajmującej 14. miejsce w tabeli Wisły Płock i ma niekorzystny bilans bezpośrednich spotkań.

Także trzema golami odpowiedział Widzew, który pokonał w Katowicach GKS.

Reklama

Bardzo cenne punkty zdobył Górnik Zabrze, który w hicie 1. ligi wygrał w Szczecinie z Pogonią 2-0. Kibice w Szczecinie opuszczali trybuny zawiedzeni, bo jak przyznał jeszcze przed meczem sam trener "Portowców" Piotr Mandrysz, porażka w tym spotkaniu praktycznie oznacza koniec marzeń o awansie do Ekstraklasy.

W pierwszej połowie gra toczyła się w dobrym tempie, ale zabrakło klarownych sytuacji podbramkowych. Nieco groźniejsze były akcje zabrzan, bo celniej strzelali. Górnicy mieli najlepszą okazję na objęcie prowadzenia w 36. minucie, gdy Adrian Świątek znalazł się w czystej sytuacji, ale pośpieszył się ze strzałem i bramkarz "Portowców" obronił.

Już pierwsze akcje drugiej połowy pokazały, że kibice mogą liczyć na znacznie ciekawszą grę niż w pierwszej części. W 48. minucie Marcin Bojarski "szczupakiem" trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego i nie uznał gola.

Trener Górnika Adam Nawałka z niepokojem patrzył na grę swojej drużyny, gdy kilka minut później gospodarze po raz drugi byli bardzo blisko objęcia prowadzenia - jednak piłka po strzale Pietruszki przeleciała obok bramki.

W 67. minucie zabrzanie egzekwowali rzut rożny - Mariusz Magiera dośrodkował do Adriana Świątka, a ten - choć chyba najniższy na murawie - mocnym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi.

Siedem minut później Grzegorz Bonin przy biernej postawie obrońców Pogoni kręcił kółeczka z piłką w polu karnym rywali aż zobaczył nadbiegającego Mariusza Przybylskiego. Podania także nikt nie przeciął i ten dopełnił formalności.

Po drugim straconym golu z "Potrowców" zeszło powietrze. Wprawdzie po chwili Górnika uratował słupek - strzelał Dariusz Zawadzki, ale na nic więcej Pogoni nie było już stać.

Bezcenne punkty w walce o utrzymanie zdobyli piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała. Dzięki pokonaniu wyżej notowanej Warty Poznań 3-0, opuścili strefę spadkową. Skomplikowała się za to sytuacja Znicza Pruszków, który nie poradził sobie z bliskim degradacji Motorem Lublin i tylko zremisował 1-1.

1. liga - zobacz wyniki, strzelców, tabelę i układ par w następnych kolejkach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama