Reklama

Reklama

Żurawski: Nie wypada źle mówić

"Przede wszystkim dokonaliśmy tego, co nie udało się nigdy wcześniej - awansowaliśmy do mistrzostw Europy. Dlatego rok 2007 zostanie zapamiętany jako historyczny dla polskiej piłki" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" napastnik reprezentacji Polski Maciej Żurawski.

"Na pewno ostatnie dwa awanse do mistrzostw świata też były wielkimi wydarzeniami, ale myślę, że to właśnie ten rok przejdzie do historii jako szczególnie udany" - dodał "Żuraw".

Reklama

"W poprzednich latach zawodnicy byli bardziej pewni miejsca w składzie. Ta drużyna wciąż się zmienia. Cały czas dochodzą nowi zawodnicy. Widać, że to już teraz mocny zespół, a mimo to trener wciąż poszukuje nowych rozwiązań. Pod tym względem na pewno jest inna niż poprzednie zespoły, w których grałem" - stwierdził zawodnik Celtiku Glasgow.

"W tej chwili trudno ocenić czy ta reprezentacja jest lepsza. Na pewno teraz jesteśmy na fali, jesteśmy świeżo po sukcesie, dlatego o tej drużynie nie można, albo raczej nie wypada, powiedzieć złego słowa. Nie ma sensu szukać dziury w całym. Pamiętajmy jednak, że zespoły z poprzednich lat też miały spore sukcesy. Najpierw awansowaliśmy na mundial w 2002 roku, później w 2006 roku. Wydawało się, że to były mocne ekipy, a jednak zawiedliśmy w najważniejszym momencie. Dlatego, chociaż rok 2007 był dla naszego futbolu wyjątkowy, to prawdziwą wartość zbudowanej w nim drużyny poznamy dopiero podczas przyszłorocznych mistrzostw Europy" - podkreślił Żurawski.

"Pokazaliśmy, że potrafimy grać z najlepszymi. Teraz chodzi o to, by te umiejętności z eliminacji przełożyć na turniej. Dotychczas to się nie udawało. Może właśnie nadszedł ten moment? Zobaczymy, na pewno jesteśmy mocni psychicznie, jesteśmy przekonani o tym, że stać nas na walkę z europejską czołówką. To już duży sukces" - zakończył Żurawski.

Dowiedz się więcej na temat: Żurawski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje