Reklama

Reklama

Zszokowane władze "Kolejorza"

Wiadomość o zatrzymaniu przez wrocławską policję piłkarza Lecha Piotra R. zszokowała władze poznańskiego klubu. - To fatalna sprawa dla nas - powiedział Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha.

Wiadomość o zatrzymaniu przez wrocławską  policję piłkarza Lecha Piotra R. zszokowała władze poznańskiego  klubu. - To fatalna sprawa dla nas - powiedział Arkadiusz  Kasprzak, wiceprezes Lecha.

- Jest mi ciężko komentować, bo na razie nie znam szczegółów. Ale dla nas to szokująca informacja - powiedział Kasprzak.

36-letni Piotr R. to wyjątkowa postać w Lechu. W polskiej ekstraklasie rozegrał 319 spotkań, wszystkie w barwach poznańskiego klubu. Zdobył 108 bramek, a w sezonie 2006/07 został królem strzelców rozgrywek ligowych. W swojej karierze grał również w Niemczech - w Hercie Berlin, MSV Duisburg oraz SpVgg Greuther Fuerth. Cieszył się ogromną sympatią ze strony kibiców, często określano go jako ikona czy legenda poznańskiego klubu.

Reklama

Kasprzak nie ukrywał, że ta sytuacja może odbić się negatywnie na wizerunku klubu. - Podejrzewam, że to zatrzymanie dotyczy starych spraw, gdy jeszcze pracował poprzedni zarząd. Ale dla opinii publicznej nie ma to większego znaczenia. Nikt nie będzie tego rozgraniczał w czasie - stwierdził wiceprezes Lecha.

R. został zatrzymany przez wrocławskich policjantów w poniedziałek rano w Poznaniu. Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym korupcji w polskiej piłce nożnej. Wraz z R. zatrzymano Przemysława E., byłego członka zarządu Lecha, a obecnie menedżera piłkarskiego.

Śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu toczy się od maja 2005 r. Do tej pory prokuratura wrocławska postawiła zarzuty ok. 200 osobom: sędziom, m.in. najbardziej znanemu polskiemu arbitrowi Grzegorzowi G., trenerom, m.in. byłemu selekcjonerowi reprezentacji Januszowi W. oraz byłemu reprezentantowi Dariuszowi W., a także obserwatorom i piłkarzom.

Zarzuty usłyszeli też m.in. dwaj członkowie poprzedniego zarządu PZPN Wit Ż. i Kazimierz F.

W grudniu 2007 roku przed wrocławskim sądem rozpoczął się pierwszy proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, w tym Ryszard F., pseud. Fryzjer - domniemany organizator całego procederu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL