Reklama

Reklama

Znany arbiter odchodzi

Znany słowacki sędzia piłkarski Lubos Michel ogłosił w czwartek w Bratysławie, że kończy karierę. Słowacką federację oraz UEFA poinformował też o swojej decyzji, którą podjął "ze względów osobistych i zdrowotnych"

. 40-letni arbiter w tym roku miał kłopoty ze ścięgnem Achillesa i z tego powodu pauzował przez trzy miesiące. Słowackie media z wielkim zaskoczeniem przyjęły decyzję Michela. Przed miesiącem zawiesił swój mandat poselski tłumacząc, że ..zamierza skoncentrować się na futbolu. Michel był sędzią od 1987 roku. Od 1993 roku prowadził zawody w najwyższej klasie rozgrywek na Słowacji. W tym samym roku zadebiutował jako sędzia międzynarodowy (mecz młodzieżowych drużyn Anglii i San Marino). Pierwsze spotkanie w Ligi Mistrzów poprowadził w 1998 roku. W 2000 roku znalazł się w gronie arbitrów na IO w Sydney. Dwa lata później poprowadził swój pierwszy mecz mistrzostw świata: Paragwaj - RPA. Podczas mundialu w Niemczech (2006 rok) sędziował spotkania Portugalii z Meksykiem, Brazylii z Ghaną i Argentyny z Niemcami. "Gwizdał" również w mistrzostwach Europy w 2004 i 2008 roku. W 2003 roku pełnił rolę sędziego głównego finału Pucharu UEFA, a w maju tego roku prowadził mecz decydujący o triumfie w Lidze Mistrzów. W sierpniu był arbitrem zwycięskiego meczu Wisły Kraków z Barceloną (1:0) w kwalifikacjach Champions League. Słowak prowadził kilka meczów naszej ekstraklasy. Ostatnio sędziował w Krakowie mecz z Wisły z Barceloną.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL