Reklama

Reklama

Zmiażdżył Najmana, teraz pomoże "Pudzianowi"

Walka Marcina Najmana z Mariuszem Pudzianowskim zbliża się wielkimi krokami. W obozach obydwu zawodników trwają mordercze przygotowania. "Pudzian" chcąc jak najlepiej wypaść w ringu o pomoc poprosił nawet pogromcę swojego rywala, Andrzeja Wawrzyka!

Andrzej Wawrzyk w kwietniu ubiegłego roku znokautował Marcina Najmana, zdobywając tytuł mistrza Polski wagi ciężkiej. Dlatego to właśnie po niego zdecydował się sięgnąć pięciokrotny mistrz świata strongman. Widać, że "Pudzian" poważnie podchodzi do starcia z bokserem.

- Chętnie mu pomogę. Taktyka na Najmana jest prosta: trzeba się na niego rzucić od pierwszej sekundy walki. "Pudzian" nie jest bokserem, więc nie może liczyć na jakiś mocny cios. Musi złapać Najmana, ścisnąć i nie puszczać - mówi Wawrzyk, cytowany przez "Super Express".

Równie ambitnie do przygotowań przed walką podchodzi Najman. Pięściarz trenuje korzystając z porad Jerzego Kuleja, a także Andrzeja Gmitruka, czyli szkoleniowca Tomasza Adamka! - Jak go "Pudzian" złapie, to mu żaden trener nie pomoże - podkreśla Wawrzyk.

Reklama

Walka "Pudziana" z "El Testosteronem" będzie głównym wydarzeniem 12. edycji Konfrontacji Sztuk Walki, która odbędzie się za 11 grudnia w Warszawie.

ZOBACZ JAK WAWRZYK ZNOKAUTOWAŁ NAJMANA:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL