Reklama

Reklama

Złoto alpejskich MŚ w supergigancie dla Goergl

Austriaczka Elisabeth Goergl jest pierwszą złotą medalistką 41. mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim, które we wtorek rozpoczęły się w niemieckim Garmisch-Partenkirchen.

Z dwóch Polek do mety dotarła tylko Karolina Chrapek, uzyskując 34. czas. Agnieszka Gąsienica-Daniel wypadła z trasy.

29-letnia Goergl odnotowała największy sukces w karierze, choć ma w dorobku też dwa brązowe medale olimpijskie wywalczone w zjeździe i slalomie gigancie na ostatnich igrzyskach w Vancouver (2010).

W mistrzostwach świata dotychczas tylko raz stanęła na podium i to również na najniższym stopniu - przed dwoma laty w kombinacji. Wówczas w Val d'Isere była też czwarta w zjeździe. Austriaczka ma na koncie trzy triumfy w Pucharze Świata, w którym zwyciężała w slalomie gigancie w Mariborze w styczniu i w Bormio w marcu 2008 roku, a także w supergigancie w Lake Louise w grudniu 2009.

Reklama

Goergl pokonała trasę Kandahar w czasie 1.23,38, lepszym o pięć setnych sekundy od Amerykanki Julii Mancuso oraz o 0,21 od Niemki Marii Riesch, startującej w swoim rodzinnym mieście. Dopiero siódma, ze stratą 0,84 s, była we wtorek Amerykanka Lindsey Vonn, liderka klasyfikacji Pucharu Świata w tej konkurencji. Chrapek uzyskała czas gorszy od triumfatorki o 6,07 s.

Przed wtorkowymi zawodami najczęściej wymieniano nazwisko Vonn, prowadzącej w klasyfikacji Pucharu Świata w tej konkurencji. Wydawało się, że w jednej z dwóch swoich ulubionych szybkościowych konkurencji powinna być najlepsza. Tym bardziej że przed mistrzostwami, twierdziła, ze najpewniej czuje się obecnie właśnie w supergigancie, szczególnie po niefortunnym upadku na treningu, jakiego doznała w ubiegłym tygodniu.

Jednak narciarka pochodząca z Vail rozczarowała, jadąc dość pasywnie i popełniając kilka raczej nieoczekiwanych błędów i to wcale nie na najtrudniejszych odcinkach trasy. W efekcie nie zbliżyła się nawet do czołowej trójki. Do walki o medale włączyła się za to jej nieobliczalna rodaczka Mancuso. W pierwszym starcie przed własna widownią dobrze wypadła też Riesch, której nieobecność na podium byłaby raczej sporym zaskoczeniem.

Forma jaką zaprezentowała we wtorek Niemka może być zapowiedzią dalszych sukcesów tej zawodniczki na stokach, które doskonale zna od dziecka.

Mocno oblodzona warstwa śniegu i dość kręta trasa okazały się zbyt trudne dla kilku zawodniczek. Mistrzyni olimpijska z Vancouver w supergigancie Austriaczka Andrea Fischbacher oraz Niemka Gina Stechert uległy groźnie wyglądającym upadkom, ale o własnych siłach opuściły stok.

W środę rywalizację o medale MŚ rozpoczną mężczyźni, również w supergigancie. Natomiast narciarki czeka tego dnia pierwszy oficjalny trening zjazdu.

Wyniki supergiganta:

1. Elisabeth Goergl (Austria) 1.23,82

2. Julia Mancuso (USA) 1.23,87

3. Maria Riesch (Niemcy) 1.24,03

4. Lara Gut (Szwajcaria) 1.24,26

5. Anna Fenninger (Austria) 1.24,64

6. Elena Curtoni (Włochy) 1.24,65

7. Lindsey Vonn (USA) 1.24,66

..

10. Anja Paerson (Szwecja) 1.24,99

11. Tina Maze (Słowenia) 1.25,06

12. Nicole Hosp (Austria) 1.25,25

34. Karolina Chrapek (Polska) 1.29,89

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje