Reklama

Reklama

Zieliński: Chcemy pokonać Wisłę

- Trudno powiedzieć, czy przegrywający z meczu Wisły z Polonią odpada z rywalizacji o mistrzostwo Polski. Będzie miał na pewno znacznie trudniejszą sytuację - mówi przed sobotnim meczem ligowym z Wisłą Kraków szkoleniowiec warszawskiej Polonii Jacek Zieliński.

Obydwa zespoły w tabeli dzielą dwa punkty, "Czarne Koszule" uzbierały 36 "oczek", a Wisła 34. Zieliński przekonuje, że jego drużyna jedzie do Krakowa powiększyć tę przewagę: - Wisła wygrała pół roku temu na naszym stadionie. Ostatnio jednak tylko zremisowała z Polonią w Bytomiu. Dlatego używanie argumentu, że kilka miesięcy temu była dla nas za mocna, nie jest adekwatne do sytuacji. Wisła ma obecnie inny zespół, my także. Mam nadzieję, że różnice pomiędzy drużynami przez ten czas się zatarły. I to na naszą korzyść. Jedziemy do Krakowa po zwycięstwo.

Reklama

Trener Polonii nie uważa, że odejście z Wisły Clebera będzie znacznym osłabieniem tej drużyny: - Nie możemy na to patrzeć. Jest Marcelo, to obiecujący zawodnik. Sprowadzono go z myślą, że Cleber niedługo odejdzie. W końcu ma już 35 lat. Zresztą nie zwracamy uwagi na ruchy kadrowe Wisły. Jedziemy tam grać swoje i dążyć do wygranej. Niech ludzie po meczu powiedzą, że Wisła przegrała, bo jej zabrakło Clebera.

- W Warszawie oba gole strzelił nam Paweł Brożek. Na pewno będziemy na niego uważać, jednak indywidualnego krycia nie przewiduję. Gramy strefą, postaramy się zneutralizować całą drużynę. Spróbujemy strzelić od nich jedną bramkę więcej. Porażka bardzo skomplikowałaby nam sytuację. Dlatego nie jedziemy tam z myślą o porażce, tylko chcemy odrobić remis z Legią - kontynuował.

- W środę pojechaliśmy na zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego. Proszę mi pokazać choć jedno boisko w Warszawie, na którym w tych warunkach atmosferycznych mogliśmy dobrze i spokojnie potrenować. Nie bawi nas już jeżdżenie po mieście i okolicach z nadzieją, że gdzieś może się uda. Na Konwiktorskiej trenować nie możemy ze względu na wymogi licencyjne. Mecz z Wisłą jest dla nas kluczowy i dlatego pojechaliśmy trenować do Grodziska - zdradził.

- Jedyną zmianą w kadrze meczowej będzie Jacek Kosmalski za Damiana Jaronia. Może to wzmocni siłę ataku, której nam ostatnio brakowało - zakończył.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL